Pasieka Kulturalna

2018/11/15





Ludmiła Janicka w gabinecie swojego brata, kandydata na burmistrza, znajduje ciało jego przyjaciela. Kobieta jest zszokowana. Ludmiła kalkuluje sytuacje i stwierdza, że to ją oskarżą o zabójstwo. Zdesperowana prosi o pomoc osobę, której nie znosi, a która na nowo pojawiła się w jej życiu – siostrę bliźniaczkę, Izę. Kobieta wzywa policję i zeznaje, że to ona znalazła ciało Musiała. Niestety, jedno kłamstwo ciągnie za sobą drugie. Dodatkowo, w życiu bliźniaczek pojawia się przystojny policjant, Bogdan, który nie zdaje sobie sprawy z ich zamiany. Czy kobiety wyjdą z tych opresji cało?

2018/11/12




Szósta klepka to książka, która rozpoczyna Jeżycyjadę. Serię ponadczasową, która nie traci nic pomimo upływu lat. Na pewno przeczytałam większość tomów, ale gdy na nowo zagłębiłam się w Szóstą klepkę, nie mogłam sobie przypomnieć nic. Nawet iskierka się nie pojawiła. Dzięki mojej zawodnej pamięci mogłam na nowo poznać rodzinę Żaczków i Cesię, która jest główną bohaterką pierwszego tomu Jeżycyjady.

2018/11/06



Burka w Nepalu nazywa się sari Edyty Stępczak to jedna z tych książek, o których trudno się pisze. Nie dlatego, że jest nudna, niedopracowana i nie przekazuje czytelnikowi niemal żadnych informacji. Nie. Ta książka przeczołgała mnie i zostawiła w wielkim, czytelniczym szoku z którego długo nie mogłam się pozbierać, a jeszcze dłużej zebrać się, aby cokolwiek o niej napisać. Edyta Stępczak otworzyła czytelnikom w Polsce kolejną furtkę. Pokazała, że ją kraje, w których kobiety SA traktowane gorzej, nie mają praw. I nie jest to Arabia Saudyjska.

2018/10/31



Z serialami jest tak, że oglądam je skokowo. Długo, długo nic, a gdy już wpadnę w szał, to i nadrabiam wszystko na raz. Teraz jest to trudniejsze, bo całą moją uwagę skupia pewien mały osobnik, który zaczyna się przemieszczać i uprawiać kaskaderkę zaawansowaną. Jednak teraz na nowo odkryłam, że seriale pomagają mi się zrelaksować i odpocząć po męczącym dniu. W dodatku od pewnego czasu mam Netfliksa i odkryłam jego uroki. Żałuję, że tak długo zwlekałam z wykupieniem abonamentu.

2018/10/30





Lubię książki, w których nic nie jest oczywiste; gdzie od pierwszych stron czuć już ten dreszczyk, niepokój, tajemniczy klimat i powoli, kartka po kartce, słowo po słowie dochodzi się do tego, cóż ten dziwny nastrój powoduje. Tak jest w przypadku Od zawsze mieszkałyśmy w zamku. Już na sam widok okładki miałam dreszcze.

Mary Katherine Blackwood, zwana przez wszystkich Merricat. wraz siostrą Constance i wujem Julianem mieszkają w rodzinnej posiadłości. Jest ich tylko trójka, chociaż kilka lat temu dom Blackwoodów przepełniony był pozostałymi członkami rodziny. Niestety, doszło do tragedii, z której cało wyszli tylko Merricat, Constance i Julian, a starsza z dziewcząt, która teraz opiekuje się całym domem i rodziną, jest przez mieszkańców miasteczka obwiniana za śmierć swoich najbliższych. Chociaż kobieta została oczyszczona zarzutów, to w oczach innych nadal jest winna. Gdy pewnego dnia do rodzinnego zamku Blackwoodów przybywa dawno niewidziany kuzyn Charles, Merricat wie, że nic już nie będzie tak jak dawniej. Ich życie zostanie pozbawione pewnej rutyny, stabilności i spokoju. Dziewczyna boi się tego, co się wydarzy.



Jak wspomniałam, już od pierwszych stron czuć ten mroczny, niecodzienny klimat. Merricat, która jest narratorką, wprowadza czytelnika w swój świat, opisując reakcje ludzi w miasteczku na jej wizytę w sklepie. Komentarze, zachowania, obrażające piosenki śpiewane przez dzieci – to wszystko bardzo wyraźnie pokazuje, jak społeczeństwo postrzega panny Blackwood. Chociaż Merricat opowiada jak traktują ich miejscowi mieszkańcy, to przez długi, długi czas nie zdradza, co takiego wydarzyło się kilka lat temu. Dlaczego ich bliscy odeszli? I dlaczego Constance jest za to obwiniana? Czytelnik może tylko snuć domysły na temat tego, co spotkało Blackwoodów tamtego wieczoru.

Przybycie kuzyna dziewcząt zaburza odosobnione, rutynowe życie i tylko Merricat jest tym przejęta. Narratorka nie wzbudziła u mnie pozytywnych uczuć. Chociaż wydaje sie normalną, młodą kobietą, która przeżyła tragedię, to coś w jej postaci nie pozwala jej polubić i poczuć się w jej obecności swobodnie. Cały czas, gdy tylko znajdowałam się z nią sam na sam, poziom mojego lęku wzrastał ponad normę. Autorka stworzyła bohaterkę, która idealnie pasuje do całej powieści, dopełnia ją. Każde zachowanie Marricat, słowo, dziwactwa wydają się na miejscu. To wszystko składa się na ten niesamowity klimat tej książki.

Jeżeli najpopularniejsza powieść Shirley Jackosn czyli Nawiedzony dom na wzgórzu, jest tak dobra i straszna jak Zawsze mieszkałyśmy w zamku to bardzo, ale to bardzo chcę ją przeczytać i jednocześnie się jej obawiam. Historia Blackwoodów idealnie wpasowuje się w jesienną, ponurą aurę, którą codziennie obserwuje za oknem. Jeżeli lubicie się bać, ale zwykłe horrory Was nudzą i nie wywołują tego odpowiedniego nastroju i dreszczyku, to ta książka będzie dla Was idealnym wyborem. Obiecuje, że długo o niej nie zapomnicie. Wiecie, że w tym roku będzie miał premierę film oparty na tej powieści Shirley Jackson?

 Za możliwość przeczytania  dziękuje Wydawnictwu Replika!


2018/10/20




Wilk to debiutancka powieść Katarzyny Bereniki Miszczuk, którą napisała jako piętnastolatka. Jeżeli ktoś spodziewa się po tej książce czegoś niezwykłego, niech lepiej od razu odłoży ją na półkę. Jeżeli jest wiernym fanem twórczości autorki i chcę poznać jej początki to proszę, sięgajcie po tę duologię, która jest teraz znowu dostępna na rynku, dzięki Wydawnictwu W.A.B.

2018/10/19



źródło

Santa Clarita Diet przyciągnął moją uwagę jeszcze zanim stałam się dumną użytkowniczką Netfliksa. To serial o zombiakach, nowy, podobno (tak twierdzą użytkownicy przeróżnych for na portalu społecznościowym) humorystyczny. Po nudnym i ciągnącym się jak flaki z olejem The walking dead chciałam pragnęłam czegoś nowego. Może nie tak mrocznego i strasznego jak przygody Ricka i jego ekipy, ale jednak. Chciałam zobaczyć, jak Drew Barrymore sprawdzi się w nowej roli –  kobiety, która stała się zombie. Czy scenarzystom uda się pociągnąć ten temat? Czy uda im się nie przedobrzyć i nie stworzyć parodii? Owszem, zamierzeniem Santa Clarita Diet było rozśmieszenie widza i spojrzenie na temat żywych trupów w nieco humorystyczny sposób, ale czy to wyszło dobrze?

2018/10/09




Po lekturze TEJ książki nigdy nie już nie wejdziecie beztrosko do lasu.

Profesor Theo Cray jest jednym z tych profesorów, którzy są słabi w kontaktach międzyludzkich. Kocha to co robi. Gdy jednak w lesie zostaje odnaleziona martwa, była studentka bohatera, on jest jednym z głównych podejrzanych. Gdy okazuje się, że to niedźwiedź jest mordercą kobiety, ludzie oddychają z ulgą, policja również, ale nie Theo. Profesorowi nie wszystko w tej sprawie pasuje. Odkrywa, że to nie zwierzę jest odpowiedzialne za śmierć kobiety, a człowiek. Nikt mu jednak nie wierzy. Przekonany o słuszności swojej teorii Theo Cray rusza tropem potencjalnego mordercy. Czy uda mu się przechytrzyć tego, który zabija? Czy sam stanie się ofiarą?

Follow Us @soratemplates