Barbara Supeł "Wielcy Robacy. Historie insektów, które rozwinęły skrzydła"

 


Robaki. Na to słowo jedno wzdrygają się z obrzydzeniem, a inni patrzą z zainteresowaniem. Do tej drugiej grupy zaliczają się dzieci – mało co je brzydzi, a świat insektów ich fascynuje. Jest w tej ciekawości świata coś niezwykłego i zadziwiającego. Gdy nasze pociechy rosną, to ich ciekawość również. A co zrobić, żeby ją zaspokoić? Czytać książki, które nie tylko przekazują wiedzą, ale są zabawnie i ciekawie napisane.

Taką właśnie lekturą są „Wielcy Robacy. Historie insektów, które rozwinęły skrzydła” autorstwa pani Barabry Supeł. W środku znajdziecie 10 opowiadań, które was zachwycą i rozbawią.

Książka napisana jest zadziwiająco lekko. Tak, że gdy tylko rozpoczniemy lekturę i poznamy pierwszego insekta – w tym przypadku kołatka, który został aktorem – pragniemy więcej i więcej. Ani się obejrzałam, a miałam za sobą lekturę wszystkich opowiadań, które okazały się niezwykle ciekawie i zabawne. Później wpadła moja mama, która tylko mimochodem zerknęła na tytuł. Sam zainteresowany, czyli mój syn, jest jeszcze za mały, ale wiem, że doceni humor i urok tych historii, gdy tylko nadejdzie odpowiednia chwila.




Bohaterami tej książki są insekty, które wcale nie chcę iść wyznaczoną przez ewolucję drogą. Mają swoje marzenie, cele, ambicje. Chcą się kształcić, szlifować talenty czy znajdować przyjaciół. Jak wspomniałam już wyżej, pewien kołatek został aktorem, pluska – szanowanym detektywem (cóż za historia, dla wszystkich miłośników deszczowych kryminałów), komar stał się istną gwiazdą rocka. Każde z opowiadań to świetna zabawa. Autorka umieściła w tekście ogrom informacji o poszczególnych insektach, a wiele wiadomości (dla bardzo dociekliwych) znajdziemy przed każdym opowiadaniem. Wszystkie robaczki otrzymały stosowaną metryczkę, w których wyszczególniono ich wszystkie znaki szczególne, królestwo, typ, gromadę i rodzinę. I tutaj autorka dorzuciła sporą garść humoru!





Taka antropomorfizacja to świetny zabieg literacki, który pozytywnie wpływa na odbiór lektury. Nadanie cech ludzkich insektom sprawia, że przyjemnie się o nich czyta, a Ci bardziej negatywnie nastawieni do wszelkich robaków, pozbędą się tego uczucia. Przygody wszystkich bohaterów bawią, bo są napisane ciekawie, z humorem (wiem, powtarzam się, ale podczas lektury można śmiać się w głos) i tak lekko, że nie sposób się przy nich nudzić. Można je czytać wspólnie z dzieckiem (dodam, że „Wielcy robacy” to książka skierowana do dzieci od sześciu lat wzwyż), a także podsunąć dziecku, aby samo poznało historię wszystkich owadzich bohaterów. Samodzielne czytanie ułatwiają duże literki. Oprócz tego, iż „Wielcy Robacy” to lektura niesamowicie zabawna i smakowita, to każde z opowiadań ma morał. Podany ciekawie, przemycony między wierszami, tak, żeby nie przykrył warstwy fabularnej historii, a raczej współgrał z nią.

Książka okraszona jest cudownymi ilustracjami, które niesamowicie pasują do tekstu i dodają mu jeszcze więcej uroku i uśmiechu. Roksana Robok ukazała naszych bohaterów w lekko przerysowany i groteskowy sposób, ale jest w tym piękno!

„Wielcy Robacy” to książka, którą możecie czytać z dziećmi, ale i sami. Ja bardzo polecam, bo lektura opowiadań autorstwa Beaty Supeł to rewelacyjna zabawa!

Książka zrecenzowana we współpracy z wydawnictwem Zielona Sowa!

Autor: Barbara Supeł
Tłumaczenie:
Ilustrator: Roksana Robok
Tytuł: Wielcy Robacy. Historie insektów, które rozwinęły skrzydła
Wydawnictwo: Zielona Sowa
Wydanie: I
Data wydania: 2021-04-12
Kategoria: literatura dla dzieci 6+
ISBN: 9788381546928
Liczba stron: 199
Ocena: 9/10

Prześlij komentarz

My Instagram

Made with by OddThemes | Distributed by Gooyaabi Templates