Suzanne Lang "Szym Pansik. O, nie! Święta"

 


Bardzo lubię całą otoczkę, jaka towarzyszy świętom Bożego Narodzenia. Światełka, śnieg (chociaż już coraz rzadziej pojawia się w grudniu), choinka, smakowite potrawy, kolędy, ciepłe czapki, zapach mandarynek. Chociaż ten czar i magia udzielają się większości społeczeństwa, to są osoby, które nie znoszą wszystkiego tego, co ja kocham. Dlaczego? Przypomnijcie sobie filmowego Grincha, który ze skwaszoną miną planował zepsuć wszystkim święta. Co nim kierowało?


Kolejnym takim bohaterem jest już dobrze znany dzieciom Szym Pansik, którego przygody i perypetie nie tylko bawią, ale również edukują oraz pomagają wytłumaczyć świat, a także wszystko to, co dzieje się w głowie małego człowieka, który dorasta. W dżungli, gdzie mieszka nasz bohater, wszystkie zwierzęta przygotowują się do świąt. Co to jest za magiczny i piękny czas. Światełka, ozdoby i smakowite jedzenie! Wszyscy czekają na ten dzień z niecierpliwością, oprócz naszego bohatera. Szym Pansik w bardzo wyraźny sposób zaznacza swoje negatywne emocje. Nie jest zadowolony z przebiegu przygotowań, a dodatkowo jest zagubiony w tym wszystkim, co się wokół niego dzieje.





Z pomocą przychodzą mu przyjaciele, którzy zaczynają opowiadać, co takiego fajnego jest w świętach, a także podsuwają pomysły, co Szym Pansik powinien zrobić, aby poczuć magię tego okresu. Niestety, wszystkie propozycje były okropne. Z pomocą przyjacielowi przychodzi Norman, który proponuje mu kubek herbaty. Dzięki niej Szym Pansik zaczyna dostrzegać małe rzeczy i się z nich cieszyć!


Nagle świat przestaje być szary i ponury, a zaczyna być piękny i kolorowy!


Jestem zachwycona tym, jaka piękna i potrzebna jest to opowieść. W prostych słowach, które tworzą ciekawy tekst, autor przemycił prawdę, morał, który nasze dzieci powinny znać, a cała „przygoda” Szym Pansika pozwala to zrozumieć. Gdy widzimy, jak bohater skupia się na drobnych rzeczach, dostrzegamy, że jego świat staje się bardziej kolorowy i pogodny. Święta w dżungli też go zachwycają, chociaż chwilę wcześniej wszystko było wstrętne. Jaki morał płynie z tej historii? Taki, że gdy skupimy się na małych rzeczach, wszystkie problemy, nawet te największe, wybledną.


Dodatkowo książka została ciekawie wydana. Egzemplarz ma większy format niż A4, dzięki czemu na poszczególnych rozkładówkach nie czuć ścisku i chaosu. Wszystkie ilustracje i tekst są ciekawie ustawione i gdy przeglądam książeczkę, widzę, że wszystko zostało dokładnie zaplanowane. Treść nie jest trudna, ale ciekawa. Cała opowieść została napisana tak, żeby dotrzeć do najmłodszych czytelników.


Jeżeli jeszcze nie czytaliście Szym Pansika, to uważam, że ta książka będzie świetna do rozpoczęcia przygody z sympatycznym, acz denerwującym się, bohaterem. 

recenzja powstała we współpracy z wydawnictwem Papilon.

Autor: Suzanne Lang

Tłumaczenie: Maria Szarf

Ilustrator: Max Lang

Tytuł: Szym Pansik. O, nie! Święta

Wydawnictwo: Papilon

Wydanie: I

Data wydania: 2021-11-03

Kategoria: literatura dziecięca 2+

Ocena: 8/10

Prześlij komentarz

My Instagram

Made with by OddThemes | Distributed by Gooyaabi Templates