2018/12/02



Kaiser od lat terroryzował Teodosie, aż stała się tylko Lady Thorą. Za pomocą kar cielesnych i przemocy psychicznej, starał się na zawsze wyplenić z niej księżniczkę, dziedziczką Astrei, córkę Królowej Ognia. Zniszczył całe jej dotychczasowe życie, a jego najwierniejszy sługa i przyjaciel, Theyn, zamordował matkę Theodosi na jej oczach. Od tej pory dziewczyna koronowana jest na Księżniczkę Popiołu. Ten tytuł ma ją upokorzyć. Z każdym dniem Kaiser pozbywa się z niej tej resztki Astreanki. Lady Theo ukryła prawdziwą siebie przed światem, dworem, samą sobą. Była niewolnicą we własnym pałacu i musiała przyglądać się, jak jej poddani cierpią zesłani do kopalni, gdzie powoli popadają w obłęd i są terroryzowani.

Jednak jedno wydarzenie, jeden dzień, jedna godzina rozbija ten wielki mur jaki Theo zbudowała w sobie. Kaiser zmusił ją do tego aby miała na rękach niewinną krew. Od tej pory Theodosia powoli budzi się w dziewczynie i chcę zemsty, walki, zadośćuczynienia, wolności i władzy. Ryzykując swoje życie postanawia walczyć z Kalovaxianami.

Księżniczka popiołu od pierwszych stron nie przypadła mi do gustu. Nie potrafiłam się w tę historię wczytać, a główna bohaterka wydawała mi się niesamowicie nijaka i nudna. Pomimo mojej wielkiej ekscytacji i oczekiwania na premierę powieści Laury Sebastian, poczułam rozczarowanie. Do czasu. Nie wiem nawet w którym momencie wciągnęłam się w tę książkę. Gdy już wczułam się w Theo, zżyłam z nią i starałam się w niewielkim stopniu zrozumieć, przez co przeszła, zaczęłam jej mocno kibicować i trzymać kciuki. Gdy skończyłam Księżniczkę popiołu, zrozumiałam dlaczego autorka zdecydowała się właśnie tak bezbarwnie i nudno na pierwszych stronach przedstawić bohaterkę. Laura Sebastian chciała pokazać czytelnikom jak księżniczka się przebudza i jak znajduje w sobie wolę walki; jak budzi się z letargu w który zapadła. Miło było patrzeć na przemianę Lady Thory w Theodosie, Królową Ognia, władczynię Astrei.

Autorka nie wybieliła postępowania Kaisera w stosunku do ludności podbitego kraju. Astreńczycy musieli wiele wycierpieć – byli zabijani, zsyłani dokopali gdzie w obecności magicznych kamieni popadali w obłęd, terroryzowani, głodzeni, bici. Theo każdy bunt swoich poddanych odczuła na sobie. Z jednej strony mamy obraz tyrana, jego najbliższych poddanych, a z drugiej poznajemy Cress, córkę Theyina, która jako jedyna z nielicznych okazała małej Theo życzliwość i zaprzyjaźniła się z nią.


Jedyne, co mnie nie przekonało to trójkąt miłosny. Mogłam zrozumieć, że serce Theo było rozdarte pomiędzy dwóch mężczyzn. Od lat pozbawiona miłości, odizolowana chciała w końcu coś do kogoś poczuć. Jednak spodziewałam się, że będzie to okazane bardziej spektakularnie. Czytając o jej relacjach z wybrankami nie czułam tej mięty, tych wzniosłych uczuć, które spowodowałyby, że przepadnę i stanę się wielbicielką jednego z nich. Nie jestem pewna jak autorka chcę poprowadzić akcje w kolejnej części. Jak wybranie z tego galimatiasu?

Księżniczka popiołu może nie jest najlepszą powieścią, ale to obiecujące rozpoczęcie trylogii. Czekam z niecierpliwością na drugi tom, bo Laura Sebastian zakończeniem dała dużo domyślenia swoim czytelnikom.

Oficjalna recenzja dla portalu Papierowe Motyle.

2018/11/22



Opowiadania trzeba umieć pisać. Nie wszystkim to wychodzi. Niektórzy autorzy o wiele za długo rozwijają wątki aby o innych tylko wspomnieć, bo czasu i miejsca na ich rozbudowanie brak. Jeszcze inni nudzą i nie potrafią rozwinąć swojego talentu za pomocą tej krótkiej formy wypowiedzi. Dlatego trochę obawiałam się Pierwszego słowa. Twórczość Marty Kisiel ubóstwiam miłością wielką, bezgraniczną i ślepą (Dożywocie, Siła Niższa, Nomen Omen i Toń to jedne z moich najulubieńszych książek), ale obawiałam się spotkania z jej opowiadaniami, chociaż miałam już jedno za sobą, a mianowicie Szaławiłę.

2018/11/21




Rieux, Francja. Scarlett Benoit jest przejęta zniknięciem swojej babci. Nie ma jej już prawie trzy tygodnie. Dziewczyna wie, że to do starszej pani zupełnie niepodobne. Tak samo jak ucieczka, co zasugerowała policja, ponieważ w domu znaleziono czip pani Benoit. Podczas dostawy towaru do jednej z knajp, Scarlett poznaje Wilka. Mężczyzna na jednej z opuszczonych farm uczestniczy w nielegalnych walkach. Na skutek wspomnień ojca, Scarlett wraz z nowo poznanym mężczyzną wyrusza do Paryża. Chcę na własną rękę odnaleźć swoją babcię.

2018/11/15





Ludmiła Janicka w gabinecie swojego brata, kandydata na burmistrza, znajduje ciało jego przyjaciela. Kobieta jest zszokowana. Ludmiła kalkuluje sytuacje i stwierdza, że to ją oskarżą o zabójstwo. Zdesperowana prosi o pomoc osobę, której nie znosi, a która na nowo pojawiła się w jej życiu – siostrę bliźniaczkę, Izę. Kobieta wzywa policję i zeznaje, że to ona znalazła ciało Musiała. Niestety, jedno kłamstwo ciągnie za sobą drugie. Dodatkowo, w życiu bliźniaczek pojawia się przystojny policjant, Bogdan, który nie zdaje sobie sprawy z ich zamiany. Czy kobiety wyjdą z tych opresji cało?

2018/11/12




Szósta klepka to książka, która rozpoczyna Jeżycyjadę. Serię ponadczasową, która nie traci nic pomimo upływu lat. Na pewno przeczytałam większość tomów, ale gdy na nowo zagłębiłam się w Szóstą klepkę, nie mogłam sobie przypomnieć nic. Nawet iskierka się nie pojawiła. Dzięki mojej zawodnej pamięci mogłam na nowo poznać rodzinę Żaczków i Cesię, która jest główną bohaterką pierwszego tomu Jeżycyjady.

2018/11/06



Burka w Nepalu nazywa się sari Edyty Stępczak to jedna z tych książek, o których trudno się pisze. Nie dlatego, że jest nudna, niedopracowana i nie przekazuje czytelnikowi niemal żadnych informacji. Nie. Ta książka przeczołgała mnie i zostawiła w wielkim, czytelniczym szoku z którego długo nie mogłam się pozbierać, a jeszcze dłużej zebrać się, aby cokolwiek o niej napisać. Edyta Stępczak otworzyła czytelnikom w Polsce kolejną furtkę. Pokazała, że ją kraje, w których kobiety SA traktowane gorzej, nie mają praw. I nie jest to Arabia Saudyjska.

2018/10/31



Z serialami jest tak, że oglądam je skokowo. Długo, długo nic, a gdy już wpadnę w szał, to i nadrabiam wszystko na raz. Teraz jest to trudniejsze, bo całą moją uwagę skupia pewien mały osobnik, który zaczyna się przemieszczać i uprawiać kaskaderkę zaawansowaną. Jednak teraz na nowo odkryłam, że seriale pomagają mi się zrelaksować i odpocząć po męczącym dniu. W dodatku od pewnego czasu mam Netfliksa i odkryłam jego uroki. Żałuję, że tak długo zwlekałam z wykupieniem abonamentu.

2018/10/30





Lubię książki, w których nic nie jest oczywiste; gdzie od pierwszych stron czuć już ten dreszczyk, niepokój, tajemniczy klimat i powoli, kartka po kartce, słowo po słowie dochodzi się do tego, cóż ten dziwny nastrój powoduje. Tak jest w przypadku Od zawsze mieszkałyśmy w zamku. Już na sam widok okładki miałam dreszcze.

Mary Katherine Blackwood, zwana przez wszystkich Merricat. wraz siostrą Constance i wujem Julianem mieszkają w rodzinnej posiadłości. Jest ich tylko trójka, chociaż kilka lat temu dom Blackwoodów przepełniony był pozostałymi członkami rodziny. Niestety, doszło do tragedii, z której cało wyszli tylko Merricat, Constance i Julian, a starsza z dziewcząt, która teraz opiekuje się całym domem i rodziną, jest przez mieszkańców miasteczka obwiniana za śmierć swoich najbliższych. Chociaż kobieta została oczyszczona zarzutów, to w oczach innych nadal jest winna. Gdy pewnego dnia do rodzinnego zamku Blackwoodów przybywa dawno niewidziany kuzyn Charles, Merricat wie, że nic już nie będzie tak jak dawniej. Ich życie zostanie pozbawione pewnej rutyny, stabilności i spokoju. Dziewczyna boi się tego, co się wydarzy.



Jak wspomniałam, już od pierwszych stron czuć ten mroczny, niecodzienny klimat. Merricat, która jest narratorką, wprowadza czytelnika w swój świat, opisując reakcje ludzi w miasteczku na jej wizytę w sklepie. Komentarze, zachowania, obrażające piosenki śpiewane przez dzieci – to wszystko bardzo wyraźnie pokazuje, jak społeczeństwo postrzega panny Blackwood. Chociaż Merricat opowiada jak traktują ich miejscowi mieszkańcy, to przez długi, długi czas nie zdradza, co takiego wydarzyło się kilka lat temu. Dlaczego ich bliscy odeszli? I dlaczego Constance jest za to obwiniana? Czytelnik może tylko snuć domysły na temat tego, co spotkało Blackwoodów tamtego wieczoru.

Przybycie kuzyna dziewcząt zaburza odosobnione, rutynowe życie i tylko Merricat jest tym przejęta. Narratorka nie wzbudziła u mnie pozytywnych uczuć. Chociaż wydaje sie normalną, młodą kobietą, która przeżyła tragedię, to coś w jej postaci nie pozwala jej polubić i poczuć się w jej obecności swobodnie. Cały czas, gdy tylko znajdowałam się z nią sam na sam, poziom mojego lęku wzrastał ponad normę. Autorka stworzyła bohaterkę, która idealnie pasuje do całej powieści, dopełnia ją. Każde zachowanie Marricat, słowo, dziwactwa wydają się na miejscu. To wszystko składa się na ten niesamowity klimat tej książki.

Jeżeli najpopularniejsza powieść Shirley Jackosn czyli Nawiedzony dom na wzgórzu, jest tak dobra i straszna jak Zawsze mieszkałyśmy w zamku to bardzo, ale to bardzo chcę ją przeczytać i jednocześnie się jej obawiam. Historia Blackwoodów idealnie wpasowuje się w jesienną, ponurą aurę, którą codziennie obserwuje za oknem. Jeżeli lubicie się bać, ale zwykłe horrory Was nudzą i nie wywołują tego odpowiedniego nastroju i dreszczyku, to ta książka będzie dla Was idealnym wyborem. Obiecuje, że długo o niej nie zapomnicie. Wiecie, że w tym roku będzie miał premierę film oparty na tej powieści Shirley Jackson?

 Za możliwość przeczytania  dziękuje Wydawnictwu Replika!


2018/10/20




Wilk to debiutancka powieść Katarzyny Bereniki Miszczuk, którą napisała jako piętnastolatka. Jeżeli ktoś spodziewa się po tej książce czegoś niezwykłego, niech lepiej od razu odłoży ją na półkę. Jeżeli jest wiernym fanem twórczości autorki i chcę poznać jej początki to proszę, sięgajcie po tę duologię, która jest teraz znowu dostępna na rynku, dzięki Wydawnictwu W.A.B.

2018/10/19



źródło

Santa Clarita Diet przyciągnął moją uwagę jeszcze zanim stałam się dumną użytkowniczką Netfliksa. To serial o zombiakach, nowy, podobno (tak twierdzą użytkownicy przeróżnych for na portalu społecznościowym) humorystyczny. Po nudnym i ciągnącym się jak flaki z olejem The walking dead chciałam pragnęłam czegoś nowego. Może nie tak mrocznego i strasznego jak przygody Ricka i jego ekipy, ale jednak. Chciałam zobaczyć, jak Drew Barrymore sprawdzi się w nowej roli –  kobiety, która stała się zombie. Czy scenarzystom uda się pociągnąć ten temat? Czy uda im się nie przedobrzyć i nie stworzyć parodii? Owszem, zamierzeniem Santa Clarita Diet było rozśmieszenie widza i spojrzenie na temat żywych trupów w nieco humorystyczny sposób, ale czy to wyszło dobrze?

2018/10/09




Po lekturze TEJ książki nigdy nie już nie wejdziecie beztrosko do lasu.

Profesor Theo Cray jest jednym z tych profesorów, którzy są słabi w kontaktach międzyludzkich. Kocha to co robi. Gdy jednak w lesie zostaje odnaleziona martwa, była studentka bohatera, on jest jednym z głównych podejrzanych. Gdy okazuje się, że to niedźwiedź jest mordercą kobiety, ludzie oddychają z ulgą, policja również, ale nie Theo. Profesorowi nie wszystko w tej sprawie pasuje. Odkrywa, że to nie zwierzę jest odpowiedzialne za śmierć kobiety, a człowiek. Nikt mu jednak nie wierzy. Przekonany o słuszności swojej teorii Theo Cray rusza tropem potencjalnego mordercy. Czy uda mu się przechytrzyć tego, który zabija? Czy sam stanie się ofiarą?

2018/09/18



Harlequiny przeżywają drugą młodość. Pamiętam, że moja mama miała całe pudło kolorowych książek z kiepską okładką, któro gdzieś zaginęło. Nie szkodzi. Na rynku od kilku lat królują pisarki, które wydają jedną książką za drugą, wszystkie schematyczne z niemal identyczną fabułą. Zmieniają tylko czas i miejsce akcji, imiona bohaterów i często dodają lub ujmują im jakiś cech. Nie spodziewałam się, że przekonam się do takich lektur. Jednak są idealne dla odmóżdżenia. Takiej lektury, lekkiej i niezobowiązującej szukałam kilka razy, aż w końcu trafiłam na twórczość Lisy Kleypas.

2018/09/08


Poprzednia książka Manuli Kalickiej „Dziewczyna z kabaretu” podbiła moje serce. Chociaż akcja rozgrywa się w czasach II Wojny Światowej to dzięki stylowi i poczuciu humoru pozwoliła mi spojrzeć nieco inaczej na tamte wydarzenia mogłam spojrzeć nieco inaczej na tamten czas. Jednak był to śmiech przez łzy, bo wiedziałam co tak naprawdę działo się na świecie. Gdy zaczynałam lekturę Koniec i początek nie wiedziałam czego się spodziewać. Nie pamiętałam też dokładnie wydarzeń z pierwszej części. I pomimo, że bałam się tej lektury, to nie mogłam się powstrzymać od jej przeczytania.

2018/09/05




Insatiable jeszcze przed premierą zrobił wokół siebie duży szum. Powstała petycja której twórcy chcieli aby Netfliks zrezygnował z emisji serialu. Zgodzenie się z tym postulatem byłoby jak strzał w kolano dla platformy – taka reklama i to tylko po zwiastunie. Nic więc dziwnego, że wiele, wiele osób czekało na premierę Insatiable. Mnie ten cały szum medialny ominął, dowiedziałam się o nim gdy już skończyłam oglądać najnowszą produkcję Netfliksa. Jednak najbardziej do obejrzenia serialu skusiła mnie Debbie Ryan. Do tej pory znałam ją z produkcji disney’owksich. Chciałam wiedzieć jak wypadła w roli dojrzalszej i kontrowersyjnej.

2018/08/31



Dziewczyna we mgle to moje pierwsze spotkanie z twórczością Donato Carrisi, włoskiego pisarza, twórcy między innymi Zaklinacza.

Avechot to małe, senne, włoskie miasteczko, które dni swojej świetności ma już dawno za sobą. Kiedyś oblegane przez turystów teraz zapomniane, z wieloma barami i hotelami, w większości pozamykanymi i zostawionymi na pastwę pogody. To właśnie w Avechot zaginęła młoda dziewczynka, Anna Lou. Jej rodzice należeli do wspólnoty religijnej, a ona sama nikomu nigdy nie zawiniła. Była idealną córką. Niestety, zaginęła.

2018/08/29



Komisarz Zyga Maciejewski jest dobrze znany w Lublinie. Niemal każdy fan kryminału zna trudny charakter policjanta, który rozwiązał niejedną sprawę. Po dziewięciu tomach Marcin Wroński, który powołało życia w swoich powieściach postać komisarza, postanawia się z nim rozstać. Trudna decyzja i jeszcze trudniejsze pożegnanie. Jak zostawić fanów tak aby chociaż odrobinę zmniejszyć ich zawód i osłodzić pożegnanie? Jak samemu zostawić Maciejewskiego, który, towarzyszył pisarzowi szmat czasu? Napisać opowiadania. I zaprosić innych pisarzy, którzy zechcą dodać coś od siebie.

2018/08/09




Lubię kryminały retro chociaż ostatnio coraz rzadziej mam okazje po nie sięgać. Już niemal zapomniałam jak mogę dobrze się przy ich lekturze bawić. Jedna z moich ulubionych autorek, w dodatku mieszkająca w moim ukochanym Lublinie, napisała kolejną książkę i to nie byle jaką. Kryminał. Stylizowany na twórczość mojej kochanej Agathy Christie. I zrobiła to bardzo dobrze. Dzięki Ona przyszła ostatnia mogłam przypomnieć sobie ten klimat i emocje.

Nałęczów, Hotel Przepióreczka. Ma właśnie rozpocząć się panel literacki, w którym uczestniczą sławni pisarze i pisarki. Józef Mulawa, właściciel wydawnictwa Piękne Słowa zostaje znaleziony martwy przez jedną z uczestniczek i główną bohaterkę Remedios Pereiera-Wilk. Okazuje się, że mężczyzna nie odszedł z tego świata samodzielnie. Na miejsce zostaje wezwana miejscowa policja, która wraz z bohaterką prowadzi śledztwo. Okazuje się, że większość z uczestników, jak nie wszyscy, mogli mieć motyw zabójstwa pana Mulawy. Jedni z błahych inni z bardziej poważnych powodów.

Książka pani Rudzkiej to lektura na jeden wieczór czy popołudnie bo gdy już zagłębi się w zabójstwo Mulawy to można przepaść z kretesem. Już od pierwszych stron autorka zasiewa u czytelnika ziarno niepewności, które obficie podlewa akcją i nie trzeba czekana owoce. Uczestnicy panelu literackiego są podejrzani, a czytelnik wraz z policjantami i Remedios bierze udział w ich przesłuchaniach, stara się odtworzyć wszystkie wydarzenia tego felernego wieczoru i nocy. Co chwila na jaw wychodzą nowe fakty i nie wiadomo na kim najbardziej należy skupić swoją uwagę. To duży plus tej historii.

Sylwetka głównej bohaterki, Remedios, była wzorowana na prawdziwej pisarce, pani Ałbenie Grabowskiej, której rekomendacja pojawiła się na okładce.  Muszę przyznać, że pani Periera-Wilk jest postacią niezwykle barwną, intrygującą i dumną, co widać po jej zachowaniu i stylu wypowiedzi. To ona była jednym stabilnym filarem, wyróżniającym się wśród ogólnego zamieszania uczestników panelu literackiego w Hotelu Przepióreczka. Czasami może zirytować czytelnika, ale odebrałam ją w sposób pozytywne. Kto z nas nie ma wad?

Wydaje mi się, że to pierwsza kryminalna książka pani Rudzkiej. I bardzo udana. Inspiracje twórczością Agathy Christie (a szczególnie Dziesięcioma murzynkami/I nie było już nikogo) widać i czuć, ale jest to miła inspiracja. Ja chcę więcej takich kryminałów w wydaniu autorki bo przy tym bawiłam się wyśmienicie. Przeczytałam go niemal na raz, bo Ona przyszła ostatnia wciąga. Cowięcej – ta historia idealnie pasuje do aury za oknem gdy żar leje się z nieba.


Autorka świat pisarzy przedstawiła w dość brutalny sposób. Pokazała, że Ci najpopularniejsi nie piszą literatury ambitnej, a Ci, którzy chcą, nie mogą znaleźć wydawcy bo to się nie sprzeda. Literaci (nie wszyscy) pełni są zawiści i zazdrości. Mało jest przyjaźni czy szczerych znajomości. Wydawcy wcale nie zostali przedstawieni z lepszej strony – zalegają z wypłatami, odrzucają książki dobre, wodzą i oszukują. Dla mnie było to bardzo interesujące. Ile autorka zaczerpnęła z własnych doświadczeń, a ile zrodziło się w jej wyobraźni?

Za możliwość przeczytania książki dziekuje pani Teresie Rudzkiej!

2018/07/22


Czy święci mogą być przeklęci? Już te dwa słowa razem intrygują i wzbudzają u odbiorcy pewne specyficzne emocje. Te dwa wyrazy są jak ogień i woda, deszcz i słońce. Nie mogą współistnieć, ale osobno również nie mogą być. Dlatego książka Maggie Stefvater tak intryguje i przyciąga uwagę już na pierwszy rzut oka. Niefrasobliwy tytuł i zadziwiająca okładka nie pozwalają przestać o niej myśleć. A jak z treścią? Czy zawartość przewyższa albo chociaż dorównuje opakowaniu?

2018/07/20



O ile filmy i seriale poszły na razie odstawkę i nie oglądam ich już tyle co kiedyś, to z kanałami na Youtubie jestem na bieżąco i często odkrywam coś nowego. Telefon mam zawsze przy sobie – czy to na spacerze czy podczas prac domowych, a moja podzielna uwaga pomaga mi robić kilka rzeczy jednocześnie. Jesteście ciekawi co takiego aktualnie oglądam ? Aktualnie oglądam tylko kilka kanałów, czekam na każdy nowy odcinek, subskrybuje i lajkuje.

2018/07/10



MARATON DO SZCZĘŚCIA | SPRINTEM DO MARZEŃ | BIEGIEM PO MIŁOŚĆ

Ola wydaje się wieść życie szczęśliwe – ma narzeczonego Łukasza, psa, kota, pracę i przyjaciół – Dareczka i Beatę. Dodatkowo trenuje do maratonu, codziennie biegając wokół parku. I wszystko byłoby pięknie, gdyby nie ten nieszczęsny trzydziesty kilometr, który spędza Aleksandrze sen z powiek. W dodatku często widuje w parku blond kobietę dla której ten dystans wcale problemów nie sprawia, a podczas treningu wygląda rewelacyjnie. Gdy okazuje się, że rzeczona sportsmenka zamieszkała nad Olą i Łukaszem, bohaterka zaczyna coraz głośniej zgrzytać zębami. Blondyna Sabina nie zaskarbiła sobie również sympatii Beatki, podrywając Dareczka.

2018/07/03



Matt jest kochającym i dobrym mężem –gotuje, sprząta, opiekuje się dziećmi, zawozi je do szkoły, przedszkola i żłobka. Jest ogromnym wsparciem dla Vivian, która pracuje w CIA w sekcji rosyjskiej. Chociaż cierpią na brak pieniędzy, to są szczęśliwą rodziną. Vivan zajmuje się tropieniem śpiochów- rosyjskich agentów, którzy z amerykańskim obywatelstwem i historią wtopili się w społeczeństwo. Gdy kobieta włamuje się do komputera Jurija Jakowa, którego wytopiła za pomocą samodzielnie stworzonego klucza, nie spodziewa się, że w folderze „przyjaciele” tuż obok czterech innych zdjęć, ujrzy twarz swojego męża.

2018/07/01





Bez Iskry nic nie będzie. Nic nie zapłonie. Samolot nie poleci. Samochód nie pojedzie.

Ignacy i Anna, wraz z córkami – Aliną, Heleną, zwaną przez wszystkich Lalą i Marynią, mieszkają w Krakowie, wraz z matką Emilią i siostrą mężczyzny, Janiną. Kilkanaście lat temu musieli uciekać ze swojego starego domu, który leżał na terenach cesarstwa Rosyjskiego. Znaleźli schronienie u Janiny, która nigdy nie zdradziła, w jaki sposób stała się właścicielką mieszkania. Gdy wybucha I wojna światowa, nikt z Biernackich nie spodziewa się, że tak wiele zmieni w ich życiu. Przecież dziewczęta są jeszcze młode, mają całe życie przed sobą. Chociaż każda z nich ma inne priorytety, to chcą żyć.

2018/06/28


Epoka milczenia – czy naprawdę w międzywojennej Polsce milczało się na temat gwałtów? Czy prawo nie było dość rygorystyczne? Czy ofiary przemocy seksualnej były pozostawione samym sobie? Czy zboczeń i parafilii nie można było spotkać? Na te i wiele innych pytań odpowiedział Kamil Janicki w swojej najnowszej książce, w której brutalnie i bezpośrednio prezentuje czytelnikowi, jak żyło się w tych „dobrych czasach”

2018/06/27



Można powiedzieć, że Fleur jest normalną, zwykłą nastolatką. Przeciętną. Nie odnosi sukcesów w sporcie, ma chłopaka, z którym spotyka się dwa razy w tygodniu, dwójkę przyjaciół, rodziców i siostrę. W jej życiu nie ma nic nowego i ekscytującego. Do czas, aż przez przypadek, razem z Pipem i Blossom, odwiedza szkołę bokserską. Zdziwiona swoją reakcją, Fleur zapisuje się na zajęcia. I zamierza przychodzić w dni, kiedy trenują sami chłopcy. Decyzją nie jest zachwycona nadopiekuńcza matka dziewczyny, która wszędzie widzi dla niej zagrożenie. Tak samo przyjaciele jak i chłopak George nie wierzą w zaangażowanie i zapał Fleur. Uważają, że boks nie jest dla niej. Co innego pilates.

2018/06/26




O ile romans starszego mężczyzny z młodszą kobietą jest w naszej kulturze akceptowalny i niemal zwyczajny, to w odwrotną stronę można się spotkać z ostracyzmem, wytykaniem palcami i brakiem akceptacji ze strony społeczeństwa  i bliskich osób. Właśnie w takiej sytuacji znalazła się Koralia, bohaterka książki Troje na huśtawce. Zakochała się w Tytusie, młodszym o osiemnaście lat mężczyźnie, a w dodatku synu swojej najlepszej przyjaciółki.

2018/06/21




To moje pierwsze spotkanie z twórczością Agaty Kołakowskiej. Przed rozpoczęciem lektury byłam pełna oczekiwań, ale też i obaw. Książki autorki zbierają niemal pozytywne opinie. Z tego co się zorientowałam można je zaliczyć do lekkich powieści obyczajowych, z których jednak płynie morał, bohaterowie nie są do cna puści i zepsuci, ale potrafią wyciągnąć wnioski ze swoich czynów.

2018/06/19



Zazwyczaj nie ufam sloganom umieszczonym na okładach, ale porównanie do Millenium mnie zaintrygowało – rozgrzało moją ciekawość równocześnie wzbudzając lekkie obawy, że słowa zostały napisane trochę na wyrost. Ile to na rynku wydawniczym jest książek, które niesłusznie zostają porównanie do tych najpopularniejszych? Dużo. Jak było w przypadku Sześć cztery?

2018/06/17




Marta Kisiel pisze tak, że klękajcie narody. Ogromną fanką jej książek stałam się już od Nomen Omen, które przeczytałam jednym tchem. Później przyszła pora na Dożywocie, Siłę Niższą i Szaławiłę. I z każdym kolejnym dziełem ałtorki mój apetyt rósł. Dlatego na Toń czekałam z utęsknieniem. Dlatego tak bardzo chciałam ją przeczytać. Dlatego, gdy ją dostałam najpierw długo oswajałam się z jej widokiem. Bo z jednej strony chciałam się dowiedzieć już teraz natychmiast cóż takiego pani Marta Kisiel umieściła na kartach swojej powieści, a z drugiej bałam się, że ta przygoda zbyt szybko się skończy. Ale już wiem co się wydarzyło. I wiecie co? Ja chcę więcej. Halo, pani Marto, niech pani pisze!

2018/06/13




Nadszedł czas, aby zakończyć moją przygodę z trylogią Firebird. Po dwóch, pełnych emocji tomach, gdy podczas ich lektury nie można było złapać oddechy, emocje i akcja aż kipiały z kart powieści, dlatego też miałam spore oczekiwania co do Milion światów z Tobą, ale tuż obok nich pojawiły się obawy. Czy Claudia Grey sprosta wyzwaniu i utrzyma dość dobry poziom?

2018/06/07

2018/05/25


Strata dziecka jest tragedią którą od dziesięciu lat przeżywa Brooke i Chik oraz ich sąsiedzi, Nancy i Hunter. Od dziesięciu lat nie wiedzą, co stało się z ich synami, Rhysem i Patriciem. Gdy chłopcy mieli sześć lat zostali uprowadzeni z domu tych pierwszych, a au pair Vada Lina, która tego dnia zajmowała się dziećmi została związana i schowana w piwnicy. Rodzicie żyją w zawieszeniu, codziennie mając nadzieję, że ich dzieci wrócą do domu.

2018/05/19

źródło


Kino rozrywkowe ma bawić. Przy komedii mamy się zrelaksować i odpocząć. Nie ma w dziełach z tego gatunku zazwyczaj nic ambitnego, więc nie rozumiem ludzi, którzy celowo włączają takie filmy, aby później móc go krytykować za brak drugiego dna. Złe mamuśki 2. Jak przetrwać święta, tak samo jak i poprzednia część to filmy lekkie i przyjemne, z podtekstami, więc przeznaczone tylko dla dorosłych.

2018/05/16




Strona na facebooku Wkurzona żona jest bardzo popularna. To tam wiele kobiet znajduje miejsce gdzie może się wyżalić, wyrzuć z siebie wszystko, co w sobie dusi, usłyszeć słowa wsparcia i zostać zmotywowaną do działania. Każdy przypadek jest inny, każda opowieść dotyka wielu tematów, ale bardzo duże grono piszących jest nieszczęśliwe w swoich związkach. Gdzie podział się żar, miłość, zrozumienie. Dlaczego ustąpiły miejsce rutynie, zdawkowym słówkom, brakiem uczuć? Niestety, większość kobiety tkwi w toksycznych związkach, bojąc się partnera, ale jednocześnie odejście jeszcze bardziej boją się codziennego życia bez męża.

O przemocy w związkach mówi się coraz więcej. Powstają organizacje, które pomagają kobietom wyrwać się z domów, w których brak miłości. Niestety, nadal bardzo wiele zostaje przy partnerach. Tak jak bohaterka książki Pauliny Er, autorki strony Wkurzona żona. Oldze wszyscy zazdrościli męża który dobrze zarabia, jest szarmancki, utrzymuje żonę, zafundował jej piękny dom i ogród. Niestety, za zamkniętymi drzwiami mężczyzna znęca się nad kobietą. Olga stara się aby wszystko było tak, jak pan mąż sobie zażyczy. Zdaje sobie sprawę, że byle szczegół może wyprowadzić go z równowagi. Olga boi się odejść od Marka, a na uwadze ma dobro córki. Chcę, aby dziewczynka wychowała się w pełnej rodzinie.

Jednak pewnego dnia coś przelało czarę goryczy i bohaterka postanawia zbudować sobie nowe życie. Nie chcę żyć w strachu przed każdą chwilą.

Każda z nas

Taką Olgą może być nasza sąsiadka, koleżanka czy kuzynka. Możemy ją minąć na ulicy i chwalić jej udane małżeństwo. Niestety, milczymy. Nie reagujemy. Nie pomagamy. Kobiety pozostają w toksycznych związkach, skazując swoje dzieci, na przyglądanie się temu patologicznemu modelowi rodziny. Nie zdają sobie sprawy, że ich córki i synowie mogą powielać ten sam schemat, w którym one tkwią od lat. Paulina Er w swojej książce opisała życie jednej kobiety, którą może być każda nas. Ta książka może okazać się punktem zapalnym w wielu przypadkach. Wiecie co mnie najbardziej poruszyło? Nie cała historia, ale słowo od autorki, która na co dzień ma styczność z tymi historiami. To ona wymienia z kobietami słowa w wiadomościach prywatnych, pociesza je i stara się je do czegoś zmotywować.

Nie jest idealnie

Niestety, Wolność jaskółki nie jest pozbawiona wad. Zacznę najpierw od strony technicznej – spotkałam w tej książce wiele powtórzeń, które kuły w oczy i trochę odebrały mi radość czytania. Dobry redaktor na pewno poprawił by tę powieść od strony technicznej, co na pewno podniosłoby jej rangę. Wiem, że los pisze przeróżne scenariusze, ale czasami miałam wrażenie, że akcja jest trochę przerysowana. Jednak nie przeszkadzało mi to tak, jak błędy językowe i stylistyczne.

Wolność jaskółki to studium psychologiczne ofiary przemocy domowej, która postanawia uwolnić się od męża tyrana i zawalczyć o lepsze, nowe życie dla siebie i córki. Musi na nowo zbudować swoją pewność siebie, poczucie wartości, pozbyć się lęku, przestać oglądać się za ramie,  kontrolować każdy ruch i uważać na słowa. Książkę Pauliny Er czyta się błyskawicznie, co również jest dużym plusem. I może chociaż nie idealna, to warto po nią sięgnąć.


Za możliwość przeczytania dziękuje wydawnictwu Novae Res

2018/05/09




Podobno dzięki tej powieści mieszkańcy słonecznej Italli pokochali thrillery. Obok takiego sloganu nie można przejść obojętnie, zwłaszcza, jeżeliktoś lubuje się w takim gatunku czytelniczym. Czy mnie słyszysz? skusiło także i mnie. Chciałam się przekonać, czy Elena Varvello stworzyła coś dobrego, mocnego, wstrząsającego i trzymającego w napięciu,

2018/05/05



Fani teorii spiskowych, a także nieprzewidzianych zwrotów akcji, brawurowych akcji, niebezpieczeństwa polubią tę książkę. Ja też miałam nadzieję, że się z Czerwonym parasolem polubimy. Ta powieść ma wszystko czego oczekiwałam po takiego typu literaturze. I podobno, cała historia została oparta na faktach. Jednak czy moje oczekiwania zostały spełnione?

Follow Us @soratemplates