Samobójstwo,
odebranie sobie życie jest dla wieku drogą ostateczną, oderwaniem się stałym od
codziennych problemów, zwłaszcza wśród młodych osób. Powody, dla którego to
robią bardzo często są nieznane, a ich rówieśnicy bywają okrutni. W szkole
wciąż panuje podział na lepszych i gorszych. Pomimo uświadamiania, prelekcji,
rozmów jedni gnębią drugich, w sposób bardzo okrutny. Psychika młodej osoby
jest bardzo podatna na sugestie, a niektórzy nie dają rady wytrzymać. Wizja
wyrwania się za kilka lat ze szkoły jest zbyt odległa. Nie szukają pomocy wśród
nauczycieli, albo szukają, a Ci nie potrafią dostrzec problemów.
Tak
właśnie było w przypadku Hannah Baker. Jednak dziewczyna nie postanowiła odejść
bez słowa pożegnania. Nie zostawiła listu. Postanowiła wytłumaczyć motywy
swojego samobójstwa osobom, przez których się do tego targnęła. Nagrała
wszystko na taśmy magnetofonowe. Jest szczera, brutalna. Któryś na liście jest
Clay Jensen – zwykły chłopak, któremu Hannah bardzo się podobała. Nie wie
dlaczego znalazł się na tych taśmach, nigdy nie skrzywdził dziewczyny. A
przynajmniej tak mu się wydaje. Razem z nim poznajemy wszystkie historie,
wszystkie taśmy w ciągu jednej, długiej nocy.
O
13 powodach było głośno, a wszystko
za sprawą serialu, który podbił serca widzów. Chciałam najpierw poznać
pierwowzór, oryginał, a dopiero potem uciec w świat szklanego ekranu. Jak i
każdy bestseller, tak i powieść Jay’a
Asher’a, zbiera różne opinie. Tuż obok słów zachwytu pojawiają się
niepochlebne opinie. A także te, które doceniają zalety, ale wymieniają wady.
Ja nie uważam 13 powodów za książkę
idealną. Dlaczego?
Powieść
jest skierowana do osób młodych, a autor jak i tłumacze, użyli języka
swobodnego, który nie spowalnia czytania, a wręcz umożliwa szybsze
zaangażowanie się w książkę. I pomimo, że bardzo szybko zagłębiłam się w
historię Hannah, to nie mogłam oddać się jej całkowicie. Momentami mnie
nudziła, nie odczuwałam emocji, które towarzyszyły Caly’owi podczas odłuchwania
taśm. Owszem, emocje i wspomnienia dziewczyny mnie oszołomiły, ale nie
przyprawiły o szybsze bicie sera czy wiele innych emocji. Kilkakrotnie
odkładałam powieść na bok, a wracałam do niej bez niecierpliwości. Nie
doświadczyłam po niej kaca książkowego.
Hannah
nie potrafiła wzbudzić we mnie bezgranicznego współczucia. Słuchając jej
nagrań, odniosłam wrażenie że ma do zarzucenia coś wszystkim, ale nie sobie.
Nie przeczę, że była zrozpaczona, zdołowana, pozbawiona chęci do życia. Ale jej
roszczeniowa postawa przeszkodziła mi w wyobrażeniu sobie pokrzywdzonej przez
los dziewczyny. Za to Clay – jego emocje były żywe, szczere. Bał się tego, co
może usłyszeć na kolejnej stronie kaset; bał się powodu, dla którego znalazł
się na tych nagraniach. Przesłuchał wszystkie taśmy w ciągu jednej nocy, a to
wymagało od niego niemałej siły i odwagi. Był tak, jak powinien.
13 powodów
to książka idealna dla osób młodych. Wiele może uświadomić, iż takie
prześladowanie, traktowanie kogoś jako gorszego, z wadami może zmienić życie
tej osoby. Jestem ciekawa, jak twórcy poradzili sobie ze stworzeniem serialu,
jaka jest Hannah, Clay i pozostali bohaterowie.
