2014/03/26


Katarzyna Aragońska była kobietą skrzywdzoną przez los. Oddalona od męża, ośmieszona przed ludem. Przyznam- nie znałam jej historii. Słyszałam coś niecoś na lekcjach historii, ale wiedziałam o niej tylko tyle że była wybranką króla Henryka VII, który oddzielił Anglię od Kościoła Rzymskokatolickiego. W głowie trochę mi się rozjaśniło gdy przeczytałam „Dynastię Tudorów”. Od tamtej pory Katarzyna Aragońska była oddaną Bogu królową, tak zakochaną swoim mężu że była ślepa na jego zdrady. Gdy w końcu w ręce wpadła mi powieść Gregory „Wieczna księżniczka”… Musiałam aż przetrzeć oczy ze zdumienia. Już po przeczytaniu kilku pierwszych rozdziałów wiedziałam, że wszystko co wiedziałam o Katarzynie to suchy obraz. Nie znałam jej myśli, uczuć, przeżyć. I chociaż autorka opowiedziała tę historię „po swojemu”  wierzę, że taka inflantka hiszpańska była naprawdę.

2014/03/22


Ah, Heathcliff…, jakie namiętności Tobą targały? Jakie myśli zaprzątały twą głowę, powoli trując umysł? Czy miłość i tęsknota za Catherine sprawiła, że aż tak nienawidziłeś tego świata? Czy Twoje życie byłoby inne, gdybyś swoje uczucia ulokował w kimś innym? Gdybyś nawet przez chwilę nie zapałał miłością do Cathrine?

„Wichrowe Wzgórza” to moja pierwsza książka Emily Brontë. Jak do tej pory zapoznałam się z prawie wszystkimi dziełami jej siostry-Charlotte- i muszę przyznać styl pisania jest inny, chociaż obie upodobały sobie mrocznych bohaterów. Emily, chociaż delikatniejsza, idealnie potrafi przekazać mrok, który czai się w serce bohatera; oddać jego uczucia; pokazać strach czy też rozpacz osób, które były zmuszone z nim żyć.

„Wichrowe Wzgórza” to powieść o nieszczęśliwej miłości, o ludzkich uczuciach, o przeciwnościach losu.

2014/03/09

F E N O M E N A L N A

                               P O R U S Z A J Ą CA

                                               S Z C Z E R A

                                                               P I Ę K N A

                                                                              M A G I C Z N A

2014/03/07

źródło: lubimyczytac.pl

Wiktoriańska Anglia należy do moich ulubionych epok. Coś w niej – magia, urok? Trudno nazwać uczucia jakie towarzyszą nie tylko mi jak myślę o tamtych czasach. Co za tym idzie- filmy i książki których akcja osadzona jest w wiktoriańskiej Anglii namiętnie pochłaniam. Tak samo było książki Bray. „Mroczny sekret” jest to pierwsza część trylogii Mroczny Krąg- która zbiera zarówno pochlebne jak negatywne opinie. Niektórym nie podoba się wplątanie magii, bo przecież tamten okres sam w sobie jest magiczny i żadnego dodatku nie potrzebuje. Ja do tego nie mam nic- motyw sprawił że książkę czytało mi się trochę lepiej. Bo co mogę powiedzieć o reszcie?

2014/03/02



Na serial trafiłam wędrując po blogach, jeszcze w czasie świąt. W oczy od razu rzucił mi się tytuł książki Gregory, którą dość niedawno recenzowałam. Z zainteresowaniem przeczytałam krótki opis i stwierdziłam : czemu nie. Odnalazłam serial, włączyłam jeden odcinek, drugi, trzeci… I nawet nie zauważyłam kiedy w ciągu dwóch dni obejrzałam cały sezon.

Follow Us @soratemplates