2019/02/26



Poprzednia część bardzo mi się spodobała i nie mogłam się doczekać, aż zacznę czytać Spectrum. Starannie dopracowany świat, pełen androidów, mikrowszczepów, które ”udoskonalają” ludzi, a do tego intryga, która może diametralnie zmienić losy świata. Chociaż since fiction, a raczej cyberpunk (dopiero się dowiedziałam, że Spectrum i Łzy Mai należą do tego gatunku) nie należą do pozycji, po które sięgam tak często jak kryminał czy fantastykę, to jestem oczarowana tą historią.

Podczas ataku na Beyond Industries Maya dowiaduje się, że reinforsyna pozwala androidom odczuwać emocje. Przestają być robotami, którzy tylko potrafią naśladować ludzi. Gdy część jej braci i sióstr dołącza do buntu i zażywa reinforsynę, Maya, pozostaje wierna kapitanowi Quinnowi. Ona jako jedyna stara się obronić go przed operacją, na którą nie wyraził zgody. Niestety, kobieta zostaje zmuszona do ucieczki zza mur, aby ratować swoje życie. Pomimo wszystko, nadal pozostaje wierna kapitanowi i ma nadzieję, że uda jej się z nim porozmawiać. Maya, za Murem wpada na trop większej intrygi; czegoś, za co pociągają Ci, z największa władzą.

Spectrum nie jest dalszą częścią powieści. W tym tomie serii obserwujemy wszystkie wydarzenia z punktu widzenia Mai, androida, współpracownika kapitana Jareda Quinna. Dzięki lekturze tej czę1)ści jako czytelnik zyskałam bardzo dokładny opis sytuacji i mogłam spojrzeć na całą sprawę oczami Mai.

Jaka jest bohaterka i narratorka Spectrum? Jest kobietą. Nie przypomina cyborga. Jej zachowania są normalne, ludzkie. Obawiałam się tej lektury, ale jestem zachwycona. Mogłam wszystkie wydarzenia, które znałam z Łez Mai, spojrzeć oczami androidki. Wszystko, co wydarzyło się w czasie Buntu znałam dosyć pobieżnie, tylko z tego, co dowiedział się Quinn. Teraz mogłam spojrzeć na to wszystko oczami May, ba, mogłam w tym uczestniczyć i dowiedzieć się, co naprawdę kierowało bohaterką, że zdecydowała się porzucić wszystko. Teraz już się jej nie dziwię.




Podczas lektury poprzedniej cześci byłam zainteresowana, jak wygląda życie zza Murem. I teraz mogłam zobaczyć je na własne oczy. Martyna Raduchowska wszystko – akcje, miejsca czy bohaterów – opisała nadzwyczaj realistycznie. Gdy tylko otwierałam Spectrum, przenosiłam się do innego świata, do przyszłości, aby razem z bohaterką starać się jakoś przeżyć. Chociaż w poprzedniej części Mayę odebrałam jako zdrajczynie, to po lekturze tej części, moje zdanie o niej diametralnie się zmieniło.

Pomimo, że w książce autorka przedstawiła nowy świat, musiała wprowadzić do niego czytelnika, to Spectrum czyta się ekspresowo. Gdy tylko się otworzy książkę, wpada się w nią, a zwroty akcji i nowe smaczki wcale nie pozwalają się od niej oderwać, nawet na chwile.

Spectrum pozwolił mi spojrzeć na New Horizon z nieco innej strony. Pytań mam coraz więcej i czekam z niecierpliwością na kolejną część.


Za możliwość przeczytania książki dziękuje Wydawnictwu Uroboros!

2019/02/20




Licho to anioł stróż, który rozczula i wzbudza wiele pozytywnych emocji. Nie da się go nie kochać. Marta Kisiel stworzyła bohatera tak rozkosznego, że aż nie sposób tego opisać. Kto nie zna Licha, ten jeszcze nie wie co traci, a kto już go poznał … Wie, o co mi chodzi. Chociaż Małe Licho to historia dla dzieci, to dorośli również się w niej odnajdą. Ba, będą nią oczarowani i wzruszeni, tak jak ja.

2019/02/19



Jest ona, on i dziecko. Idylliczny obrazek, kochająca się rodzina. Wszyscy naokoło zazdroszczą im tej miłości – najbliżsi, znajomi z pracy, przyjaciele. On ją kocha i wielbi, mógłby jej kwiaty słać przed nogami. Niestety, to tylko pozory. Za zamkniętymi drzwiami panuje zło. Zastraszenie, przemoc, kontrola całkowita, brak miłości. Ile takich historii słyszeliśmy? Ile jest kobiet, które żyją w takich związkach i nie chcą walczyć o lepsze życie, tylko godzą się  na to, co zsyła im los.

Lara. Kobieta idealna. Tak samo jak jej mąż, Massimo, i ich wspólny, idealny związek. Cudowny dom i mały synek Sandro. Wspaniałe życie. Ale czy na pewno? Czy to może tylko iluzja, szczelna zasłona, aby ukryć to, co nie powinno nigdy wyjść za drzwi idealnego domu?

Tymczasem Maggie to przeciwieństwo Lary. Wyszła za mąż za Nico, brata Massimo, który jest wdowcem. Razem z dziećmi ze swoich pierwszych związków mieszkają razem w sąsiedztwie Lary i matki mężczyzn. Maggie robi wszystko, aby przekonać do siebie córkę męża z pierwszego małżeństwa, która strasznie tęskni za matką. Pewnego dnia kobieta znajduje na strychu coś, co może zniszczyć obraz idealnej Catilin w oczach Nico i Francescki. Czy wyjawi sekret czy może utrzyma go w tajemnicy, aby ocalić rodzinę?

Posłuszną żonę Karry Fisher czyta się jednym tchem. Chociaż zaliczana do literatury obyczajowej, to każda strona jest przerażająca, bo zbliża nas do prawdy. Prawdy, która dzieje się za drzwiami wielu domów, gdzie kobiety nie mają prawa się odezwać, wszystko musi być idealne, a za każde wykroczenie, niedopatrzenie czy przejaw własnej woli są srogo karane. Dlaczego nie odejdą? Bohaterka dość szybko odpowiedziała na to pytanie i teraz możecie patrzeć na nią jako na tę słabą, która nie potrafi zawalczyć o szczęście własne i dziecka. Po wyjaśnieniu można spojrzeć na nią trochę inaczej, lekko ją usprawiedliwić. To nie jedyna tajemnica, jaką kryje ta książka. Jest w niej coś więcej. Prawda o pierwszej żonie Nico może na zawsze zniszczyć pamięć o niej.



Narracja prowadzona jest przez Maggie i Larę, naprzemiennie. Możemy poznać sytuacje z dwóch punktów widzenia, a to buduje w naszej głowie dokładny obraz sytuacji. Lara i Maggie są jak ogień i woda. Pierwsza z nich, pochodzi z rodziny biedniejszej, sama ledwo wiązała koniec z końcem. Dla matki Nico poleciała na pieniądze jej syna, uwiodła go, aby żyć w dostatku. Lara robi wszystko perfekcyjnie, ale jednocześnie skrywa prawdziwą siebie pod maską spokoju. Maggie jest spontaniczna, nie boi się wyrażać własnych myśli, jest jej wszędzie pełno. Żona Massimo robi wszystko tak, aby pasowało to jej partnerowi. Stara się być idealna, cicha, posłuszna i szczęśliwa na siłę.

Posłuszna żona to jedna z tych książek, które całkowicie pochłaniają czytelnika. Podczas lektury przenosimy się do domów Maggie i Lary, aby wraz z nimi przeżywać wszystko to, co się wokół nich dzieje. Jednocześnie trzymamy kciuki za szczęśliwe zakończenie, jednak gdzieś pojawia się myśl, że może do niego nie dojść. Że wydarzy się coś, co wszystko zniszczy.  

Za możliwość przeczytania książki dziękuje Wydawnictwu Literackiemu!

2019/02/14






Ona i on. Małżeństwo. Nieudane. Postanawiają się rozstać, ale bez rozwodu –  na razie tylko separacja, a czas pokaże co będzie dalej. Co było przyczyną rozejścia się dwójki ludzi, którzy ślubowali sobie miłość i wierność? Co skłoniło ich do tego, aby ich drogi się rozeszły? Gdy prawie była żona zaczyna układać sobie życie na nowo, odzywa się do niej teściowa, która boi się o swojego syna, Christopera. Wyjechał on do Grecji, aby zbierać materiały do nowej książki i nie ma z nim kontaktu. Kobieta postanawia odszukać męża.

2019/02/12





Takich książek brakuje na polskim rynku wydawniczym – przybliżających naszą historię i postacie, które na stałe wpisały się w naszą przeszłość. I chociaż od dawna wiadomo, że najważniejsi przez pewien czas byli mężczyźni to kobiety odgrywały swoje role zazwyczaj za ich plecami. Niestety, bardzo rzadko nasze babki i prababki były docenianie. Na co dzień spotykały się bagatelizowaniem i tłamszeniem ich talentów. Były przeznaczone głównie do rodzenia kolejnych dzieci. Jeżeli kobieta urodziła się w rodzinie szlacheckiej, to nie musiała pracować w polu i często głodować. Jeżeli jej matka była wpływowa i umiała zawalczyć o swoje, to młoda panienka zdobyła też dobre wykształcenie. Niestety, to były pojedyncze przypadki na całą Europę.

2019/02/11



Czasami w życiu przychodzi taki moment, że trzeba zmienić priorytety, poukładać sobie  w głowie i w pewnych kwestiach odpuścić. Zluzować. I odpocząć.

Ja przewartościowuje sobie wszystko od roku. Układam, przekładam, stawiam priorytety. Czy mi to wychodzi? Nie wiem. Podejrzewam, że fatalnie. Nie potrafię tak się zorganizować aby dopiąć wszystko na ostatni guzik. Nie potrafię jednocześnie być dobrą matką, kucharką, żoną, pisarką, krawcową. Nie potrafię. Są dni, kiedy unoszę się metr nad ziemią, mam wrażenie, że mogę przenosić góry, a czasami muszę się zmusić do tego, aby podnieść się z łóżka.

2019/02/06



Przyszłość. Nauka i technologia wykonały długi krok do przodu. Roboty, które współpracują z ludźmi, nie są niczym niezwykłym. Kliniki, które zajmują się mikrowszczepami, aby udoskonalać człowieka, wyrastają jak grzyby po deszczu. Niestety, stać na to tylko tych bogatych, przez co różnice klasowe są jeszcze bardziej widoczne. Daleka przyszłość? Świat, który stworzyła Martyna Raduchowska to nie jest tak odległy czasowo jak nam się wydaje..

Follow Us @soratemplates