Dom strachu. "Bramy raju" V.C Andrews

źródło


Złe fatum potrafi prześladować przez całe życie i nie sposób się od niego uwolnić. Towarzyszy dzień i noc, czasami wychodząc z ukrycia i dając o sobie znać. Większość czasu spędza uśpione, czekając na moment, kiedy będzie mogło ponownie uderzyć.

Heaven Leigh w końcu ma szczęśliwy dom. Po tym co przeszła w pełni na to zasługuje. Jednak złe fatum, które towarzyszy jej od dawna nie zamierza tak łatwo odpuścić. Heaven razem z mężem, Loganem, ginie w wypadku samochodowym. Ich córka, Annie Casteel Stonewall musi na nowo odnaleźć się w świecie, który ją otacza, wiedząc, że nie ma rodziców, którzy zawsze przy niej byli. Jednak na horyzoncie pojawia się Tony Tatterton, który postanawia opiekować się Annie, sprowadzając jej najlepszych lekarzy, kupując sprzęt warty grube miliony i zatrudniając perfekcyjne pielęgniarki. Dziewczyna w końcu ma szansę na własne oczy zobaczyć Farthy Manor, o którym matka nigdy jej nie opowiadała, a ona wyobrażała ją sobie jaką posiadłość wielką i bajkową. Nie wie, że za murami rodzinnej posiadłości spędzi najgorsze chwile swojego życia.


V.C Andrews pisze książki niezwykłe, które poruszają temat tabu, przy czym na wierzch wychodzi wiele tajemnic rodzinnych, które na zawsze powinny spocząć w kufrze zapomnienia, okryte kurzem i pajęczynami. Nikt nie powinien do nich wracać. Najlepiej jest udawać, że nie ma się z nimi nic wspólnego. Tak jest w przypadku Bram raju, kolejnej powieści pani Andrews, która jest czwartym tonem sagi Rodziny Casteel.

Całą historię obserwujemy oczami Annie, która jest bardzo podobna do swojej matki i babki. Gdy po wypadku, w którym zginęli jej rodzicie, dziewczyna leży sparaliżowana w szpitalnym łóżku, Tom, który jest jej przychylny i troszczy się o nią wydaje jej się ucieleśnieniem anioła. Córka Heaven odnajduje w nim opiekunka, który jest w stanie obdarzyć ją miłością rodzicielską, którą bezpowrotnie straciła. Nie zna tajemnic swojej matki, która prawie nigdy nie wspominała o Tonym. Nie wie, kim jest ten człowiek, ani dlaczego jej matka tak w pośpiechu opuszczała Farthy Manor.

Tak jak w każdej swojej powieści pani Andrews stopniowo odkrywa tajemnice, kawałek po kawałku, trzymając czytelnika  w wielkim napięciu. Nie mogłam zasnąć, nie doczytując do końca rozdziału, który skrywał w sobie jeszcze więcej znaków zapytania. I tak do niemal samego końca. Takiej Andrews mi brakowało, której powieści są mroczne, niespotykane, wciągająca i .. inne. Bo takich książek jeszcze nie spotkałam.

Saga rodzinna, jaką autorka stworzyła jest jeszcze lepsza od Kwiatów na poddaszu. Ta powieść nie odbiega od swoich poprzedniczek ani fabułą, ani uczuciami, jakie towarzyszą podczas czytania. Dodatkowo, mroczna okładka jeszcze bardziej przyciąga wzrok. Gdy tylko na nią spoglądam, ogarnia mnie niepokój i lęk, ale jednocześnie bardzo chcę tytułowe bramy raju przekroczyć i poznać tajemnice, która się za nimi kryje.

Gorąco Was zachęcam do zapoznania się z całą sagą autorstwa V.C Andrews jak i z Bramami raju. Nie zawiedziecie się.

Za książkę dziękuje Wydawnictwu Prószyński i S-ka!


My Instagram

Made with by OddThemes | Distributed by Gooyaabi Templates