![]() |
| źródło |
Santa
Clarita Diet
przyciągnął moją uwagę jeszcze zanim stałam się dumną użytkowniczką Netfliksa.
To serial o zombiakach, nowy, podobno (tak twierdzą użytkownicy przeróżnych for
na portalu społecznościowym) humorystyczny. Po nudnym i ciągnącym się jak flaki
z olejem The walking dead chciałam
pragnęłam czegoś nowego. Może nie tak mrocznego i strasznego jak przygody Ricka
i jego ekipy, ale jednak. Chciałam zobaczyć, jak Drew Barrymore sprawdzi się w
nowej roli – kobiety, która stała się
zombie. Czy scenarzystom uda się pociągnąć ten temat? Czy uda im się nie przedobrzyć
i nie stworzyć parodii? Owszem, zamierzeniem Santa Clarita Diet było rozśmieszenie widza i spojrzenie na temat
żywych trupów w nieco humorystyczny sposób, ale czy to wyszło dobrze?
Już teraz Wam powiem, że ten serial to
moje guilty pleasure. Każdy odcinek mnie bolał, ale uparcie oglądałam go dalej.
Ba, zamierzam obejrzeć i sezon drugi.
Co może zburzyć spokój małżeństwa,
którzy są agentami nieruchomości? Tajemnicza choroba, w wyniku której jedno z
nich zmienia się w zombie. Joel (Timothy Olyphnat) i Sheila (Drew Barrymore) wraz
z córką muszą stawić czoła nieznanemu. Ich życie nie może już być normalne, a
kłopoty zwalają się na nich niczym lawina śnieżna. Dodatkowo, Hammondowie mają
niezwykły talent do pakowania się w „dodatkowe” kłopoty.
![]() |
| źródło |
![]() |
| źródło |
Chociaż bardzo lubię Drew Barrymore, to
w tej produkcji nie mogłam się do niej przyzwyczaić. Miałam wrażenie, że gra na
siłę, wcale nie zależy jej na wiarygodnym wcieleniu się w rolę kobiety zombie.
Nie przez cały pierwszy sezon – czasami Barrymore potrafiła mnie do siebie
przekonać, niestety, tylko momentami. Mogę
z ręką na sercu stwierdzić, że oglądanie SCD mnie bolało, a jednak włączałam
kolejny odcinek i nawet już zaczęłam sezon drugi. Dlaczego? Sama nie wiem. Czasami chciałabym, żeby scenarzyści
zrobili coś takiego, co mnie niezmiennie zniechęci do dalszego oglądania tego
serialu. Jednak za każdym razem obniżam poprzeczkę zażenowania i marnego
poczucia humoru.


