2018/11/06

Kolorowy Nepal? | "Burka w Nepalu nazywa się sari" Edyta Stępczak



Burka w Nepalu nazywa się sari Edyty Stępczak to jedna z tych książek, o których trudno się pisze. Nie dlatego, że jest nudna, niedopracowana i nie przekazuje czytelnikowi niemal żadnych informacji. Nie. Ta książka przeczołgała mnie i zostawiła w wielkim, czytelniczym szoku z którego długo nie mogłam się pozbierać, a jeszcze dłużej zebrać się, aby cokolwiek o niej napisać. Edyta Stępczak otworzyła czytelnikom w Polsce kolejną furtkę. Pokazała, że ją kraje, w których kobiety SA traktowane gorzej, nie mają praw. I nie jest to Arabia Saudyjska.


Nepal. Państwo kolorowe, barwne, wielokulturowe. Z mocno zakorzenioną tradycją i historią. Dla tych, którzy choć trochę interesują się himalaizmem, Nepal to pierwszy przystanek w drodze na szczyt Mount Everestu czy Kanczedzongi, Lhoste, Makalu czy Annapurny. Jednak to jeden z wielu krajów gdzie kobiety żyją za plecami mężczyzn, pozbawione praw.

Takie książki są bardzo potrzebne. Otwierają oczy, poszerzają horyzonty i wywołują w człowieku iskrę buntu, która może zapłonąć. Każdy wie, że to w Arabii Saudyjskiej kobiety są całkowicie podporządkowane swoim mężom, ojcom i braciom. Bez nich nie mogą zrobić choćby najmniejszego kroku, nie mogą decydować same o sobie. Edyta Stępczak pokazała swoim czytelnikom, że w Nepalu jest podobnie. Może jest tam bardziej kolorowo, barwnie, ale warunki, ograniczenia niemal niczym się nie różnią.



W książce nie brakuje historii kobiet które poznała i z którymi rozmawiała autorka. Poczynając od wdów, które po śmierci męża nie mają szans na ponowny ślub, są wytykane palcami i zepchnięte na margines społeczeństwa, do kobiet, które zostały zgwałcone i porzucone przez swoich najbliższych. Zhańbiły swoją rodzinę. To one są karane i piętnowane, a nie gwałciciel, który zniszczył im życie. Chociaż w Nepalu prawo się zmienia, coraz więcej organizacji włącza się w walkę o godne życie kobiet, to ludzie nadal są wierni kulturze. Wielokrotnie autorka opisywała drogę jaką przeszły i jaka czeka kobiety – przerwanie edukacji, małżeństwo, poddanie się terroryzmowi teściów. Mężatki są traktowane jak niewolnice. Chociaż autorka wyszczególnia niektóre przypadki, to te kobiety nie są wyjątkami. Takich w Nepalu żyje więcej i milczą, poddają się woli innych.

Jakie jeszcze tematy porusza autorka w swojej Burce…? Opowiada o „żywej bogini” i losach dziewczynek, które zostały wybrane do reprezentowania ich na ziemi. Dokładnie przedstawia system kastowy. Porusza również temat tak prozaiczny (dla nas) jak menstruacja i to jak kobiety są w tym czasie izolowane od reszty rodziny jako nieczyste.


Autorka poświęciła dużo pracy, energii i czasu, aby napisać książkę dobrą, dokładną. Edyta Stępczak wypuściła na rynek jedną z najlepszych książek, jakie kiedykolwiek czytałam. Otwiera oczy, szokuje, wywołuje bunt. Szczerze Wam ją polecam. Wszystkie powody macie powyżej. Nic więcej nie chcę dodawać.

Za możliwość przeczytania książki dziękuje Wydawnictwu Znak.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Follow Us @soratemplates