Studium ludzkiej psychiki w obliczu zagłady | Cormac McCarthy "Droga"


„Droga” to już niemal pozycja obowiązkowa dla wszystkich fanów powieści postapokaliptystycznych. Dodatkowo, to prawdziwy majstersztyk. Ta książka, chociaż niepozorna, jest doskonała w każdym calu. Nie dziwię się, że spotkałam na swojej drodze tyle pozytywnych opinii. Ta historia wdziera się do serca czytelnika, oplata go, przeraża, ale nie pozwala się od siebie oderwać.


Ojciec i syn. Wciąż w drodze, zmierzający na południe, aby uniknąć zimna i mrozu. Pozbawieni dostępu do czystej wody, jedzenia, ubrań wciąż idą. Pokonują kolejne kilometry, a cały ich dobytek mieści się w dwóch plecakach i wózku sklepowym. Dlaczego świat, który ich otacza jest aż tak zniszczony? Dlaczego to, co spotykają na swojej drodze wzbudza aż takie przerażenie?

„Droga” to historia ojca i syna, którzy żyją w świecie przerażającym i bardzo prawdziwym i realnym. To studium ludzkiej psychiki w obliczu zagłady, kiedy kończy się jedzenie i woda, a do głosu dochodzą głębsze intynkty. Autor prostymi słowami opisuje to, co dzieje się w człowieku, ani na chwilę nie opuszczając dwóch bohaterów. To ich oczami czytelnik ogląda świat przedstawiony, to z nimi wędruje i przeżywa wszystko to, co ojciec z synem. Bohaterów dzieli pewien kontrast – dziecko patrzy na świat z pewnym optymizmem, charakterystycznym dla jego wieku. Chcę pomóc innym, wierzy, że uda im się zachować człowieczeństwo. Jednak każde niepowiedzenie, każdy napotkany człowiek, każde zdarzenie powoli zabija  w nim tę wrodzoną radość. Ojciec kocha swoje dziecko i za wszelką cenę chcę przeżyć. Nie żywi złudzeń co do tego, w jakim świecie żyje i do czego zdolni są inni, napotkani na drodze ludzie. Chcę ochronić syna przed całym światem, jednak wie, że nie może. Chłopiec musi dorosnąć szybciej niżby chciał; musi stawić czoła codzienności i zrozumieć, że w świecie, w którym żyje nie ma ograniczeń ani zasad moralnych. Patrząc na bohaterów, na ich rozmowy, wyraźny kontrast między dwoma bohaterami widzimy przepaść, która ich dzieli, a jednocześnie wielką, prawdziwą miłość.



Chociaż bałam się tego, co spotkam na kolejnej stronie książki, to nie mogłam się od niej oderwać. Spokojnie można ją przeczytać w jeden, maksymalnie dwa wieczory. To historia, po której nie można się otrząsnąć. Jednak trzeba do niej dojrzeć – z wiekiem, doświadczeniem dostrzega się więcej. Ja, jako rodzic, odebrałam codzienną walkę o przetrwanie jako prawdziwą, niczym nie zmąconą miłość. I niewyobrażalny ból ojca, który musiał codziennie widzieć cierpienia swojego dziecka – głód, smutek, żal, rozpacz, strach. Nie zrozumie tego nikt, kto nie doświadczył tego uczucia. W czasie lektury pojawiają się pytania – czy nie większym wyrazem miłości byłoby zabranie syna z tego świata, a nie codzienna trudna i mozolna walka o przetrwanie w tym pozbawionym życia świecie? Nie wiem. Chłopiec nie dorastał w świecie, jaki znał jego ojciec. Już w chwili narodzin został skazany na śmierć. Jednak czy to nie chłopiec motywował ojca do tego, aby walczyć o pokarm, miejsce do spania,  nawet większe ubrania?



„Droga” to książka, którą warto przeczytać. Autor popisał się niezwykłym kunsztem i stworzył prawdziwe arcydzieło gatunku. Piękne w swej prostocie. Opisujące to, do czego jest zdolny posunąć się człowiek aby przetrwać. Pokazujące prawdziwą, głęboko skrywaną ludzką naturę. W „Drodze” towarzyszymy bohaterom przez  jakiś urywek czasu – nie wiadomo jak doszło do zagłady ludzkości – pojawiają się pojedyncze retrospekcje czy zdania, które pozwalają ułożyć sobie coś w głowie. Powieść McCarthyh’ego to powieść piękna, opisująca najdoskonalszą formę miłości, ale zarazem przerażająca ze względu na świat, w którym przyszło temu uczuciu się rozwijać.

Za możliwość przeczytania książki dziękuje Wydawnictwu Literackiemu!

Prześlij komentarz

My Instagram

Made with by OddThemes | Distributed by Gooyaabi Templates