Tavia wiodłaby normalne życie. Umawiałaby się z chłopakami, wychodziła z koleżankami, poznawałaby nowych ludzi, wyjeżdżała na wakacje z rodzicami. Dalej mogłaby poświęcać się rozwijaniu swojego hobby, a obrazy, które namalowała mogłyby zdobyć światową sławę. Niestety, Tavia może o takim życiu tylko pomarzyć, bowiem straciła rodziców w katastrofie lotniczej, z której cało wyszła tylko ona. Po kilkudziesięciu operacjach, rehabilitacji zamieszkała z przyrodnią siostrą ojca, Resee i jej mężem. I gdy na nowo zaczyna sobie układać życie dostrzega tajemniczego chłopaka. I chociaż obawia się go, to coś ją do niego przyciąga. W dodatku, jest śledzona przez tajemniczego mężczyznę w ciemnych okularach.
Okazuje się że Tavia nie jest normalną dziewczyną. Aby ocalić świat będzie musiała wybrać - pomiędzy przeszłością i przeznaczeniem, a Bensonem, chłopakiem, którego pokochała. Jakich wyborów dokona Tavia?
Do Ocalonej podchodziłam z pewnymi obawami. Pomimo, że spotkałam się z pozytywnymi rekomendacjami to gdzieś cichy głosik mówił mi że to nie jest książka dla mnie. Teraz wiem, że teng głosik się pomylił. Czekam na tom drugi, ale jeżeli autorka ma zamiar aż tak mnie zbombardować, to nie wiem, czy szybko po niego sięgnę.
Emojce, jakie zagwarantowała nam Pike aż kipią z kazdej strony. Nie raz i nie dwa przerywałam czytanie na nawet na kilka dni aby móc ochłonąć. Bo chociaż bardzo interesowało mnie to, jak tez dalej potoczą się losy bohaterów, to nie potrafiłam zebrać w sobie na tyle siły, aby zdobyć się na otworzenie książki. Jako, że od trzech tygodni mój czas na czytanie ograniczył się tylko do niema godziny dziennie, kiedy to czas spędzam w autobusie, lektura Ocalonej byłaby w tym miejscu niestosowna. Dlaczego? Mieliście kiedyś tak, że podczas czytania książki czy oglądania emocjinującego filmu nie potrafiliście usiedzieć w miejscu i zachowywać się cicho? Jeżeli tak, to odpowiedź na moje pytanie już jest gotowa.
Może trochę przesadziłam z tymi emocjami i teraz zaczełam zastanawiać się dlaczego aż tak odebrałam powieść, która bestsellerem się nie stała. Książki, bardzo podobno do paranormal romance bardzo mi się podobają pomimo lat, których mi już tylko przybywa, a nie ubywa (i to w zastraszająco szybkim tempie). Zaczęłam doceniać inne lektury, a te "podobne" do fantastyki książki odeszły na dalszy plan i z tego co pamiętam, ostatnią taką powieścią był Morza szept, który baaaardzo mi się nie podobał.
Ocalona nie jest arcydziełem, ale czyta się ją przyjemnie. Jeżeli ktoś lubi książki takiego typu, to sięgajcie bez wahania. Pike stworzyła coś niespotykanego (jeżeli już pojawiła się taka książka to ja jej nie znam) i mam nadzieję że drugi tom utrzyma odpowiedni poziom.
Ocalona nie jest arcydziełem, ale czyta się ją przyjemnie. Jeżeli ktoś lubi książki takiego typu, to sięgajcie bez wahania. Pike stworzyła coś niespotykanego (jeżeli już pojawiła się taka książka to ja jej nie znam) i mam nadzieję że drugi tom utrzyma odpowiedni poziom.
Za książkę dziękuje Wydawnictwu Dolnośląskiemu!