Bez Iskry nic nie będzie. Nic nie
zapłonie. Samolot nie poleci. Samochód nie pojedzie.
Ignacy i Anna, wraz z córkami – Aliną,
Heleną, zwaną przez wszystkich Lalą i Marynią, mieszkają w Krakowie, wraz z
matką Emilią i siostrą mężczyzny, Janiną. Kilkanaście lat temu musieli uciekać
ze swojego starego domu, który leżał na terenach cesarstwa Rosyjskiego.
Znaleźli schronienie u Janiny, która nigdy nie zdradziła, w jaki sposób stała
się właścicielką mieszkania. Gdy wybucha I wojna światowa, nikt z Biernackich
nie spodziewa się, że tak wiele zmieni w ich życiu. Przecież dziewczęta są
jeszcze młode, mają całe życie przed sobą. Chociaż każda z nich ma inne
priorytety, to chcą żyć.
Spokojne życie rodziny Biernackich
zniszczy nie tylko wojna, ale i rodzinne tajemnice i sekrety, które nigdy miały
nie wyjść na światło dzienne, ale spragnieni zemsty ludzie nie pozwolą, aby po
wsze czasy pozostały w ukryciu.
Trzeba przyznać, że ta książka intryguje
już od pierwszych stron. Czytając, nie spodziewałam się, że aż tyle tajemnic kryje
się na jej kartach Iskry. Niektóre
bardzo przewidywalne, ale i zaskakujące, niektóre zupełnie nie do wyobrażenia. Nie dziwie się już, że na podstawie książki,
nakręcono serial który premierę będzie miał jesienią tego roku. Wątków jest
ogrom, a losy bohaterów co chwila zmieniają bieg.
Chociaż na pierwszy rzut oka rodzina
Biernackich to zwykła familia, gdzie synowa nie może polubić się z teściową, a
mąż stara się przypodobać i jednej i drugiej, to tak naprawdę za tą osłoną
kryje się o wiele, wiele więcej. Niespełnione plany i marzenia. Żal. Brak
miłości. Żałoba. Smutek. Utracone szanse. Sekrety. Jest tego bardzo, bardzo
dużo. Pierwsza część Dróg wolności
dopiero wprowadza nas w ten świat. Autor starał się zbudować dobry fundament,
przedstawiając przeszłość bohaterów, opisując ich relacje, zmiany, jakie w nich
zaszły w obliczu Wielkiej Wojny. Pan Krzemiński starał się opisać trud bycia na
wojnie i w mieście, niestety, jedyne czego w mi tej książce zabrakło, to właśnie brak przedstawienia tej biedy,
braku żywności, podstawowych produktów. Owszem, autor wspomina o tym, ale tylko
na chwilę. Nie pomyślcie sobie, że Stanisław Krzemiński przedstawia życie w
mieście podczas wojny jako sielankę. O nie.
Iskra to coś nowego w
literaturze wojennej. Jest wiele powieści na rynku wydawniczym, które skupiają
się na II wojnie światowej. Krzemiński
postanowił się skupić na tej pierwszej, która pozwoliła Polakom odzyskać
ojczyznę. Podczas której brat stawał przeciw bratu. Jestem bardzo ciekawa
jak autor przedstawi życie w powoli odradzającej się ojczyźnie, gdzie ludzie
muszą na nowo nauczyć się żyć.
Za możliwość przeczytania książki dziękuje Wydawnictwu Znak !