Praca w telewizji nie jest łatwa. To
ciągły wyścig szczurów; walka o to, aby utrzymać się na swojej wysokiej
pozycji; to ciągły stres, czy nie pojawi się ktoś nowy, lepszy bardziej
uzdolniony, aby zająć twoje miejsce. W tej branży nie ma miejsca na zmniejszenie
tempa.
Carrie jest znaną producentką. Jej mąż,
scenarzysta Adrian właśnie zdobył nagrodę BAFTY za scenariusz do serialu Bunt pokolenia. Razem tworzą zgrany
duet, który rozumie się bez słów. Pracują, podróżują, kochają się. Wszystko się
zmienia, kiedy Carrie dowiaduje się, że jest w ciąży. Ta wiadomość zmienia ich
życie, zwłaszcza że nie planowali potomstwa. Kobieta musi znaleźć zastępstwo na
swoje miejsce, ale boi się, że po urodzeniu dziecka nie będzie miała do czego
wracać.
Emma jest młoda, utalentowana i piękna.
Ma setki pomysłów na minutę i wszystkie trafne. Od razu wkupuje się w łaski
Adriana i szefostwa. Carrie ma wrażenie, że Emma czai się na jej posadę. Jaka
jest prawda? Gdy na świat przychodzi Rory, producentka postanawia szybciej
wrócić do pracy, zwłaszcza że rozpoczynają się pracę nad najnowszą dziełem
Adriana. Jaka jest prawda? Czy Emma jest tym, za kogo się podaje? Jaką
tajemnice skrywa?
Przyznam, że jestem bardzo zaskoczona tą
książką. Pozytywnie. Z każdą kolejną stroną nie wiedziałam czego mam się
spodziewać. Kto tak naprawdę rozdaje karty? Kto jest tym złym? Przez większość Tej drugiej trwałam w nieświadomości, a mój mózg pracował na
najwyższych obrotach, żeby połączyć wszystkie fakty. Carrie i Emma to
kobiety, które poświęciły (lub mają zamiar) wiele, aby dojść do celu. Mają
ogromną ambicję, ale poza tym nic ich nie łączy. Wydaje się, że młodsza jest
zapatrzona w scenarzystkę i uważa ją za wzór do naśladowania. Carrie jest
zagubiona po narodzinach dziecka. Jej cały świat się wali, jej pozycja jest
zagrożona, a dodatkowo musi sama zająć się małym człowiekiem, który jest zdany
tylko na nią. Autorka bardzo skutecznie opisała wszystkie emocje i uczucia,
jakie towarzyszyły Carie przez ten czas.
Emma ma ambicje i sekret, ale przyznaje się do tego dopiero po pewnym czasie.
Nie mogłam uwierzyć, że którakolwiek z nich może być czarnym charakterem.
Jest jeszcze Adrian, który wydaje się
łączyć te dwie bohaterki. Dlaczego? O ile polubiłam zarówno Emmę, jak i Carrie,
to scenarzysty nie mogłam. Chociaż był najmniej zamieszany, to od pierwszych
stron wydawał mi się człowiekiem obłudnym i zapatrzonym w siebie.
Uwielbiam
grę, jaką toczy z czytelnikiem autorka. Sekrety, które dopiero po pewnym
czasie wychodzą na jaw. Ludzie, którzy wydają się niezamieszani w tę historię.
To, jak niedomówienia tworzą odmienne scenariusze. Ta historia mogła wydarzyć
się naprawdę – wszystko jest niesamowicie realistyczne i prawdziwe. Autorka
stopniowo budowała napięcie, ale momentami przyśpieszała akcję, aby podnieść u
mnie poziom adrenaliny. Jednak pojawił się pewien zgrzyt. Epilog mnie zawiódł. Zbyt sielankowy, uroczy i mdły. Chociaż w
trakcie lektury kibicowałam bohaterom, to poczułam się zawiedziona, że autorka
zakończyła tę historię zbyt sielankowo.
Ta
druga
to ciekawa książka. Po jej lekturze wiem, że na pewno sięgnę po poprzednią
książkę Michelle Frances. Chociaż zakończenie nie było zadowalające, to uważam,
że to była dobra książka.
Oficjalna recenzja dla portalu Duże Ka!

