Już opisałam wam seriale zakończone [link do poprzedniego wpisu], a
dzisiaj przedstawiam Wam wszystko to, aktualnie oglądam. Z większością Tych
produkcji jestem na bieżąco i albo czekam na nowy sezon, albo jestem w trakcie.
Są też takie, które dopiero niedawno zaczęłam. O większości możecie przeczytać
osobne opinie, wystarczy kliknąć w tytuł. Zamierzam opisać je wszystkie, ale
moje doba musiałaby zostać magicznie wydłużona do 30 godzin. Nie przedłużając –
zapraszam Was do lektury. Czy znacie którąś z tych produkcji?
Ta produkcja ma swoje wzloty i upadki.
Są sezony lepsze i gorsze. Zazwyczaj oglądam cały na raz, bo nie mogę znieść
napięcia, które towarzysz czekaniu na kolejny epizod. Cóż, chyba nigdy nie
doczekam się Bellarke i zastanawiam się nad porzuceniem The 100, chociaż ale wiem, że tego nie zrobię. Czy jest tutaj ktoś,
kto tak jak ja shipuje Bellarke?
Nie sądziłam, że serial o Królowej
Elżbiecie tak mnie wciągnie. Dwa sezony obejrzałam na raz i czekam na kolejny.
Intryguje mnie zmiana aktorów, którzy wcielają się w główne postacie. Czy
następczyni Clarie Foy sobie poradzi? To idealna produkcja dla fanów monarchii
brytyjskiej, ale także dla tych, którzy kochają piękne stroje, intrygi i chcą
zaobserwować, jak wieloletnia tradycja ostała się w tak zmiennych czasach.
Anne with a E
Kocham Anię z Zielonego Wzgórza od
podstawówki. Ekranizację z Megan Follows lubię, ale nie należy do moich
ulubionych. Za to produkcja Netlfliksa mnie kupiła. Dawno nie oglądałam tak
ciepłego i serialu. Nie przeszkadza mi dodanie wątków czy zmiana losów
bohaterów. Tę Anię uwielbiam na równi
z książkową. W tym roku zobaczymy nowy sezon!
Z tym serialem mam dziwny związek.
Oglądam go nałogowo, ciągiem, a potem muszę zrobić sobie odwyk, bo mam go
dosyć. Aktualnie przechodzę fazę odstawienia, a dwa najnowsze sezony czekają na
dogodną chwilę. Dlaczego ta produkcja nie wylądowała na liście porzuconych? Bo
Orange is the new Black to serial który lubię i nie chcę, aby został przeze
mnie zapomniany.
Przyjaciółki
Jeden z niewielu naszych rodzimych
seriali, które oglądam. Obecny sezon nie jest tym najlepszym, bo co za dużo to
nie zdrowo, ale czwartkowe wieczory spędzam właśnie z Przyjaciółkami.
Bones
Ten kryminalny tasiemiec oglądam od
kilku lat. Czasami jeden odcinek na miesiąc, a kiedy indziej sezon w tydzień.
Nie jestem na bieżąco, ale bardzo go lubię i nie mogę go porzucić. Chociaż i Bones mają gorsze sezony, to ten serial
cały czas utrzymuje jakiś tam poziom, który mnie satysfakcjonuje.
Wojenne dziewczyny
Nie jest to najlepszy, polski serial,
ale zaczęłam go oglądać, bo dużo scen kręconych było w moim ukochanym Lublinie.
I przepadłam. Nie wszystkim się on spodoba, jest gorszy od Czasu honoru, ale
nadal bardzo go lubię. Na trzeci sezon muszę jednak poczekać do jesieni.
Sherlock
Kto nie zna tej serialowej adaptacji
Shelrocka z Benedictem? Ja długo się wzbraniałam, a gdy zaczęłam oglądać, to
nie mogłam się oderwać. Przede mną jeszcze jeden, najnowszy sezon, ale
produkcje BBC najlepiej ogląda mi się w zimie, a coraz cieplejsza aura, nie
pozwala mi się skupić na Sherlocku.
Nie spodziewałam się, że ten serial aż
tak mnie wciągnie. Chociaż to telenowela, a raczej jej parodia, to nie mogłam
się od niej oderwać. I dopóki nie obejrzałam wszystkich odcinków, nie mogłam
skupić się na żadnej książce.
Ten serial miał być odświeżeniem
zombiaków. Niestety, nie wypaliło, a ja obejrzałam cały pierwszy sezon. I
zamierzam ”pokonać” i drugi, chociaż z odcinak na odcinek ta produkcja robi się
coraz gorsza. Czyżby Santa Clarita Diet
to mój masochistyczny serial?
House of cards
Jak na razie za mną tylko dwa odcinki
pierwszego sezonu. Aby oglądać HoC muszę mieć absolutny spokój i nie mogę robić
nic innego, dlatego rzadko znajduje czas, aby obejrzeć odcinek od początku do
końca. Może gdy się wciągnę będzie mi łatwiej?
O tym serialu było bardzo głośno.
Patrząc na cały sezon z perspektywy czasu stwierdzam, że nic bardziej
poplątanego i dziwnego nie widziałam. Jest w tej produkcji coś odpychającego i
przyciągającego. Czekam na drugi sezon z lekko mieszanymi uczuciami.
Chilling Adventures of Sabrina
Najnowsza produkcja Netfliksa wzbudza
dużo kontrowersji. Mam zamiar coś więcej napisać o nowej Sabrinie w
przyszłości.. Chilling adventures of
Sabrina bardzo różni się od sitcomu, który pamiętam z dzieciństwa, ale mi
się podobało. I jestem ciekawa drugiego sezonu.
Suits
Nie sądziłam, że serial prawniczy tak
mnie wciągnie. Za mną dopiero pierwszy sezon pewnie jeszcze trochę mi zejdzie,
zanim będę na bieżąco ze wszystkimi odcinkami, ale bardzo mi się podoba.
You
Serial oglądałam dosyć długo i chociaż
ma kilka minusów to jestem ciekawa jak scenarzyści poprowadzą akcje w kolejnym
sezonie. Ta produkcja była idealna jako jedno sezonowiec, więc mam nadzieję, że drugi sezon nie będzie zły.
The Umbrella Academy
Pochłonęłam ten serial w kilka dni. Cudowny, z
super bohaterami, którzy są bardzo dysfunkcyjni. Najbardziej przekonał mnie do
siebie Klaus i Numer 5. Ten serial znajduje się na tej liście bo Netfliks
planuje kontynuacje. Czekam! Posłuchajcie sobie ścieżki dźwiękowej na youtubie!
Piraci
Ten serial wzbudza we mnie wiele
sprzecznych emocji. Na razie obejrzałam pierwszy sezon, gdzie przez ¾ odcinków
niesamowicie się męczyłam, a ostatnie epizody nie pozwoliły mi się oderwać od
ekranu.

















