Wydawnictwo : Amber
Liczba stron : 308
Może zabrzmi to dziwnie, ale kiedy przeczytałam notę o
autorce, od razu ją polubiłam . Dlaczego? W sposób bardzo humorystyczny i
przyjazny dla młodego czytelnika przedstawiono jej sylwetkę. Otóż autorka
pomimo swoich 27 lat uważa że nie dorosła. Pomimo tego iż ma rodzinę nadal żyję
w świeci magii i interesuje ją wszystko co jest nie z tego świata. Dlatego
postanowiła napisać powieść „Paranormalność”.
Główną bohaterką jest Evie, która pracuje w Międzynarodowej
Agencji Nadzoru nad Istotami Paranormlanymi. Jej życie w niczym nie przypomina
życia innych dziewczyn w jej wieku. Bohaterka nie chodzi do szkoły, uczy się w
Agencji, gdzie również mieszka. Jest sierotą, odnaleziono ją na cmentarzu, gdy
sama postanowiła wrócić do domu rodziny zastępczej. Pomogła wtedy w złapaniu
wampira, co bardzo spodobało się władzom Agencji. Od tego czasu życie Evie to
ciągłe ściagnie wampirów, wilkołaków, wiedźm
i innych magicznych ‘stworzeń’. Paranormalni
po schwytaniu zostają pod kontrolą Agencji. I wydawałoby się że wszystko idzie
w jak najlepszym kierunku. Jednak życie dziewczyny w jednym momencie zmienia
się nieodwracalnie, gdy pomaga w ujęciu dziwnego chłopca, który podszywa się
pod jej opiekunkę. Pomimo tego ze zostaje schwytany i uwięziony, dziewczyna ciągle
odwiedza Lend’a w celi. Powoli poznają się coraz bliżej. Jednak jak się okazuje
Evie nie może się nawet normalnie zakochać, ponieważ czyha na nią pewien Elf,
który bardzo by chciał, aby to z nim była bohaterka.
Czy Evie dowie się prawdy o sobie? Jak potoczą się losy jej
i Lend’a? Czy będzie normalna? Na te
wszystkie pytania znajdziecie odpowiedź w powieści pani Kisten White „paranormalność”.
Bardzo się cieszę, ze to dopiero początek przygód blondwłosej dziewczyny i morskiego
chłopca, ponieważ powieść mnie oczarowała. Przeczytałam ją w jeden dzień odkładając
na bok biologię, która powinna stać się moim priorytetem. Pani White potrafi
oczarować czytelnika, omotać go swoimi sidłami, aż nie przeczyta ostatniej
strony jej książki. I chociaż wiadome było jak wszystko się skończy, akcja
trzymała w napięciu. Czytając, nie wiedziałam, czego oczekiwać na następnej
stronie. Plusem jest także postać
głównej bohaterki, czyli Evie. Nie często spotyka się bohaterką skromną, taką, wokół
której świat się nie kręci. Jako to że właśnie główna postać jest narratorem, można było bardzo dobrze poznać jej myśli. Już
po przeczytaniu pierwszego rozdziału, wiedziałam ze Evie może się równać z bohaterką „Spętanych przez bogów”, która była
moim faworytem. Pani White nie ściągnęła pomysłu na całą akcje ze „Zmierzchu”
albo „Pamiętników Wampirów” jak to robi większość pisarek. Kristen stworzyła
całkiem nowy, odmienny świat, bardzo daleki, a zarazem bliski naszemu.
Jak paranormal romance to i miłość. Ten wątek nie odchodzi
od schematu, jednak jest napisany w sposób bardzo ciekawy. Czytając o miłości
Evie nie czujemy się znudzeni, ponieważ bohaterka nie użala się nad sobą że „brak
jej szczęścia w miłości”. Poza tym – takiej pary jeszcze nie spotkaliście.
To jak autorka przedstawiła wampiry, wilkołaki i inne magiczne
stworzenia także odchodzi od pewnego uklepanego schematu. Ponieważ pod maską
uroku wampirów, kryje się zgniłe ciało, przez które widać ich kości. Już
właśnie ten obraz odbiega od obrazu wampira który jest uwodzicielski, tajemniczy
i który zakochuje się na zabój w innej osobie. Elfy są ukazane jako stworzenia tajemnicze,
uwielbiające wolność, przebiegłe i złośliwe. Prawie jak chochliki, które robią
wszystko by uprzykrzyć życie ludziom. Wilkołaki to tak naprawdę ludzie, z małym
defektem – w czasie pełni zamieniają się w ogromne wilki. Jednak na co dzień z
wielką chęcią pomagają Agencji, ponieważ 99% z nich nie chciało stać się kimś
złym i nadal czują się normalni.
Podsumowując : autorka ma wyobraźnie! Podziwiam ją za pomysł
i realizacje, ponieważ już nie wampiry i wilkołaki są głównymi bohaterami.
Jeżeli więc gdzieś zobaczycie powieść, nie bójcie się po nią sięgnąć.
Powieść przeczytana w ramach wyzwania "Paranormal Romance" z bloga Force Books.