Mam sentyment, nawet bardzo duży do książek dla najmłodszych, a jeżeli ja
miałam z nimi styczność w dzieciństwie to jeszcze lepiej. Mam taką całą listę
powieści, które muszą koniecznie znaleźć się kiedyś na mojej półce, abym mogła
do nich wracać, a później przekazać je moim dzieciom. W poście, który
rozpoczyna nowy cykl chciałabym wam przedstawić książkę, z którą spotkałam się
po raz pierwszy. Pajęczyna Charlotty to już klasyka literatury dziecięcej, ale
dopiero teraz w dorosłym życiu miałam szansę zagłębić się w tę powieść.
Poznajcie Wilusia – małą świnkę, która została uratowana przez Franię w
dzieciństwie. Dziewczynka karmiła go, codziennie się nim opiekowała, a gdy dorósł
trafił do zagrody wuja Zuckermana, gdzie poznał wiele innych zwierząt, w tym
tytułową Charlottę, która jest pająkiem. Mała świnka zaprzyjaźnia się z
tytułową bohaterką i dzięki niej i jej wiedzy poznaje świat.
Pajęczyna Charlotty to piękna opowieść o wspaniałej przyjaźni.
Zarówno między zwierzętami, jak i Franią a Wilusiem. Dziewczyna całe dnie
potrafiła spędzić w stodole wuja, aż w końcu zrozumiała język zwierząt,
poznawała ich historie, zaprzyjaźniała się z nimi. Charlotta, która również
bardzo związała się z Wilusie zdecydowała się mu pomóc; sprawić, aby świnka
stała się kimś więcej niż zwykłą świnką. Bezwarunkowa przyjaźń, którą wszyscy
obdarzyli prosiaczka i wzajemnie jest cudowne. Ta książka napełnia optymizmem,
daje nadzieję i wprawia w dobry nastrój wszystkich, niezależnie od wieku.
Ta książka pozwala dzieciom odkrywać
świat. Autor przekazuje w swojej powieści życiową prawdę, pokazuje, jak
głębokie mogą być uczucia, głównymi bohaterami czyniąc zwierzęta. Wydawać
by się mogło że to książka od początku do końca wesoła i kolorowa, ale E.B
White zaprezentował także ból po stracie kogoś bliskiego, ale nie wprawiając
czytelnika w głęboki smutek. To powieść którą można czytać dzieciom, ale i może
być to jedna z pierwszych, samodzielnych lektur najmłodszych. Dodatkowo piękna
ilustracje, duże literki nie utrudniają czytania, ale powodują że lektura
jest o wiele bardziej interesująca i wciągająca. Zwłaszcza dla dzieci.
Żałuje że nie poznałam Pajęczyny
Charlotty w dzieciństwie. Podejrzewam, że wtedy odebrałabym ją trochę
inaczej, z taką dziecinną wiarą i umysłem, otwartym na inne doznania niż teraz.
Nie mniej nie uważam czasu spędzonego z tą książką za stracony, ale za dobrze
wykorzystany – poznałam piękną historię o wspaniałej przyjaźni. Na pewno
podsunę tę pozycje mojemu dziecku i mam nadzieję że się nią zachwyci. I że może
odmieni jego postrzeganie świata.
Za
książkę Dziękuje Wydawnictwu Literackiemu.