MOTYLEK | WIĘCEJ CZERWIENI | TRZYDZIESTA PIERWSZA | Z JEDNYM WYJĄTKIEM | UTOPCE | ŁASKUN | DOM CZWARTY | CZARNE NARCYZY
Bezzwłocznie, po przeczytaniu Motylka, wróciłam do
Lipowa. I jakie są moje wrażenia? Czy kolejny tom przygód o policjantach z
małego posterunku, w miejscowości, o której świat zapomniał, również aż tak
mnie wciągnęły?
Jak najbardziej tak!
W Lipowie zapanowało lato. Turyści ponownie odwiedzili
tę wieś, aby zażywać odpoczynku nad jeziorem, w ośrodku wypoczynkowym Słoneczna
Dolina. Niestety, ta sielanka zostaje przerwana. Zostają zamordowane dwie młode
dziewczyny, a ich ciała porzucono niedaleko Lipowa. Obie pochodzą z Kolonii
Żabie Doły i oprócz tego nie wydają się mieć nic wspólnego. Policja kryminalna
z Brodnicy przejmuje sprawę, zapraszając do śledztwa młodszego aspiranta
Daniela Podgórskiego i komendanta posterunku policji w Kolonii Żabie Doły.
Razem z Wiktorem Cybulskim i Klementyną Kopp muszą rozwiązać sprawę.
Życie Daniela za to układa się bardzo dobrze. Do
czasu. Czy policjantom uda się rozwiązać sprawę, zanim zamordowana zostanie
kolejna, młoda dziewczyna?
Tym razem akcja skupia się nie tylko w Lipowie, ale
także w Brodnicy i w Kolonii Żabie Doły. Do Lipowa, razem z bohaterami,
zaglądamy bardzo rzadko. Więcej czasu spędzimy w Brodnicy, Kolonii Żabie Doły,
a także w Słonecznej Dolinie, położonej nad brzegiem jeziora Bachotek. Czytając
Więcej czerwieni miałam ochotę
przenieść się do tamtych miejsc chociaż na chwilę – popływać, pole żakować,
odpocząć. Bohaterom również dokuczał żar lejący się z nieba, więc miło było ich
jeszcze bardziej zrozumieć.
Śledztwo jakie prowadzą bohaterowie, tak samo jak w Motylku, jest bardzo zagmatwane. Nie
wiadomo kto jest zabójcą. Ba, nie może nawet się tego domyślić. I chociaż
czytelnik wie trochę więcej niż policja, to ciężko wpaść na trop złoczyńcy.
Rozwiązanie całej sprawy, pomimo iż wydaje się dziwne i niespójne na pierwszy
rzut oka, to później składa się w całość, która zadowoli nawet
najwybredniejszego znawcę kryminałów.
Więcej Czerwieni to jeszcze lepsza kontynuacja Motylka. Utrzymanie dobrego poziomu
drugiego tomu cyklu jest bardzo trudne, a przebicie go udaje się niewielu. Panią Kasię Puzyńską mogę śmiało
zaliczyć do tego grona. Nie tylko skonstruowała świetną intrygę kryminalną,
która jest spójna, intryguje, przyciąga jak magnez, ale także tło obyczajowe
dopracowała do perfekcji. Bohaterów już znamy, zwłaszcza Daniela i tajemniczą
Klementynę Kopp. Poznanie przeszłości i sekretu pani komisarz, a także odkrycie
jej prawdziwej twarzy, jest wyzwaniem. Z każdą stroną wiemy lepiej, dokładniej
poznajemy tego barwnego ptaka, ale czy na pewno uda się do końca wejść w umysł
pani komisarz i dobrze ją poznać? Owszem, nie wszystkim Klementyna przypadnie
do gustu, jej dziwne zachowanie wzbudzi
wiele emocji, ale nadaje tej książce koloru. Bez niej, Więcej czerwieni nie byłoby takie same.
Jeżeli szukacie sagi kryminalnej podobnej klimatem do książek
naszych sąsiadów zza morze, to powieści
pani Puzyńskiej na pewno przypadną Wam do gustu. I gwarantuje, że bez
chwili sięgnięcie po kolejną część.
