Kate Acoltt "Ocalone z Titanica"


Historię wspaniałego statku jakim był Titanic zna chyba każdy, a wszystko za sprawą głośnego filmu z Kate Winslet i Leonardo Di Caprio w rolach głównych. Ja sama, jeszcze kilka lat temu byłam zakochana w ekranizacji; mogłam godzinami oglądać wizję katastrofy i wielkiej miłości w reżyserii Camerona.  Mój zapał trochę ostygł i teraz gdy Polsat znowu puszcza film, przełączam kanał. Jednak temat samej katastrofy jest dosyć interesujący, dlatego gdy koleżanka powiedziała mi o książce „Ocalone z Titanica” niemal od  razu poszłam do biblioteki. I znalazłam. Z racji tego że nie stała na półce z nowościami nikt nie zdążył jej zabrać przede mną. Nie mogłam doczekać się momentu kiedy poznam losy bohaterów. Moją ciekawość podsyciły pochlebne opinie, jakie wydawnictwo umieściło na tylnej stronie okładki. I gdy zaczęłam czytać- przepadłam. Nie mogłam jeść, pić, spać dopóki nie poznam dalszych losów Tess, bohaterki powieści.


Titanic był statkiem który miał wielu ludziom dać szansę na nowe życie. Uciekali oni z Anglii, aby za oceanem znaleźć szczęście. Na bilety tracili niemal całe majątki, a i tak lądowali w trzeciej klasie. Ludzie z wyższych stref rejs ten traktowali zgoła inaczej. Był dla nich szansą na pokazanie się w wśród wysoko postawionych ludzi, którzy udali się w rejs. Jeszcze inni w Ameryce mieli do załatwienia interesy. Do tych ludzi należała Lucile Duff- Gordon, słynna projektantka mody.

Tess to uboga dziewczyna ze wsi, pracująca jako służąca u jednej z zamożniejszych mieszkanek miasta. Ma dość takiego życia. Jej pasją i hobby jest szycie i jest w tym dobra. Zostaje przyjęta jako pokojówka u pani Duff-Gordon. Z początku jest zafascynowana swoją panią. Jej opinia nie zmienia się  nawet po katastrofie, gdy wychodzą na jaw pewne okoliczności. Na statku Tess poznaje uroczego marynarza i milionera z Chicago- obu panom dziewczyna wpada w oko. I obojgu udaje się przeżyć. Jednak po dotarciu ocalałych na ląd rozpoczyna się medialna nagonka, która nie pozwala wrócić ocalałym do normalnego życia.

Kate Acotlt stworzyła wspaniałą powieść głownie o miłość. Śledztwo i katastrofa to tylko tło, które towarzyszy historii Tess. Chcąc nie chcąc jest dość poważnie zamieszana w sprawę. Oskarżenia skierowane w panią Duff- Gordon nie omijają też dziewczyny, która pragnie zacząć normalne życie. W dodatku staje przed wyborem, kogo powinna wybrać: uroczego, ale biednego marynarza czy sporo starszego milionera, który może dać jej wszystko, czego tylko zabraknie?

W powieści ciągle coś się dzieje; nie ma w niej miejsca na nudę, ziewnięcie, sen. Pomimo iż nie należy ona do arcydzieł swojego gatunku ma w sobie to coś, coś magicznego co mnie do niej przyciągnęło. Zapewnie ważny był fakt że sporo wydarzeń, postaci i faktów aktora wzięła z historii. Duff- Gordonowie istnieli naprawdę i chociaż nie musieli zeznawać przed  sądem ich pozycja społeczna bardzo ucierpiała. A wszystko przez to, że nie chcieli udzielić pomocy tonącym. Autorka w sposób bardzo dobry wykreowała postacie głównych bohaterów. Były to postacie żywe, dynamiczne. Ich zachowania były ludzkie, niewyreżyserowane.

Chociaż książka pani Acoltt nie należy do tych najlepszych- mi się bardzo podobała. Miała w sobie to coś. I chociaż spotkałam się z opiniami że nie warto jej czytać, nie zgodzę się z nimi. Ja gorąco polecam powieść.

Książka bierze udział w wyzwaniach : Czytamy powieści obyczajowe, Pierwsze słyszę.

My Instagram

Made with by OddThemes | Distributed by Gooyaabi Templates