Nasz mały PRL. Pół roku w m-3 z trwałą, wąsami i maluchem.

źródło
Moje pokolenie PRL zna tylko z opowieści : mamy, babci, taty, dziadka oraz wujków i cioć. Ten okres, bardzo nam bliski wydaje się jednocześnie bardzo odległy i nierealny. Jak to nie było w sklepie pomarańczy, sera żółtego? Po lodówkę trzeba było stać kilka dni w kolejce? Nie było przyjemności do których przywykliśmy w czasach kapitalizmu. Żeby sprawdzić jak żyje się w socjalizmie Witold Szabłowski i Izabela Meyza postanowili przenieść się w czasie. Nie tak dosłownie oczywiście. Pragnęli oni sprawdzić co zabrał im nowy porządek. Dziennikarze postanowili odtworzyć rok 1981. Przez długi czas zbierali sprzęty, informacje, ubrania. Mieli plan aby w PRL przeżyć pół roku. Razem z nimi w podróż zabrali swoją dwuletnią córeczkę Manię. Otrzymała ona stare- nowe zabawki, pieluchy tetrowe, brak ulubionych owoców i słodyczy. Jak młode małżeństwo poradzi sobie w tym innym świecie?

O książce słyszałam wiele. Głównie z innych blogów. Szkoda, że nie była ona bardziej reklamowana. Dla osób, które nie pamiętają PRL-u ta książka to kompendium wiedzy o życiu naszych rodziców i dziadków. Dziennikarze w idealny sposób przedstawili problemy, jakie stawiał przed przeciętnym obywatelem socjalizm.  Musieli oni tak samo jak Witold i Meyza mieszkać w małym mieszkanku M3 (o ile takie dostali), jeździli maluchem na wczasy do Bułgarii (przy czym cały samochód zapakowany był po dach rzeczami na sprzedać). Kobiety w tamtych czasach nosiły trwale, a mężczyźni zaczeski, którymi starali się ukryć łysinę.

Pomysł na książkę mieli autorzy arcyciekawi. Bo kto nie chciałby z nas zobaczyć jak żyje się w socjalizmie? I co takiego zabrał nam kapitalizm- kiedy wszystko jest tylko na wyciągnięcie ręki, większość czasu spędzamy przed ekranami komputerów, telewizorów i smart fonów? Gdy bez komórki nie możemy nawet wyjść przed dom, bo towarzyszy nam irracjonalny lęk że wydarzy się coś złego? Nasze babcie i mamy mogły przeżyć bez tych wszystkich udogodnień. Pamiętam, ze gdy byłam mała większość czasu spędzałam na dworze. W parku o każdej porze dnia bawiło się mnóstwo dzieciaków. Graliśmy w piłkę, rekina. A teraz- świeci tam pustką. Czasami przyjdą razem z mami maksymalnie na godzinkę lub dwie. Potem uciekają do domu przed ekrany komputerów i telewizorów. Kapitalizm odebrał nam dużo czasu. Większość życia spędzamy w  biegu. Nie potrafimy zatrzymać się nawet na chwilę. Do takich wniosków doszli dziennikarze, którzy pół roku postanowili przeżyć w PRL-u. Czy ich życie po powrocie do teraźniejszości się zmieniło? Trochę na pewno.

„Nasz mały PRL” jest lekturą bardzo pouczającą; stanowiącą swoiste kompendium wiedzy. Powinien ją przeczytać każdy, kto nie pamięta nic z tamtych czasów i uważa że były one nierealne. 

Książka bierze udział w wyzwaniu : Polacy nie gęsi.

My Instagram

Made with by OddThemes | Distributed by Gooyaabi Templates