Przerywnik, czyli filmy wakacyjne.

Mój blog zrobił się nudny- przynajmniej dla mnie. Chciałabym coś zmienić w wyglądzie, ale w technice się gubię. Zrobienie nowego szablonu to dla mnie straszna męczarnia- dopasowanie nagłówka, kolorów, czcionki. Są to dla mnie godziny wyjęte z życiorysu bo nic nie wyjdzie mi od razu. Na moje usprawiedliwienie mam to że przez ostatnie trzy lata całe zaangażowanie poświęcałam polskiemu i biologii a na informatyce… Co na tym przedmiocie się działo, albo i nie działo można by było opisać w dziele przypominającym „W poszukiwaniu straconego czasu”. Wracając do tematu- gdy tak przeglądałam blogi które obserwuje zauważyłam że na wielu z nich pojawia się kącik filmowy. Z racji tego że nowe, niepowtarzalne i niebanalne pomysły przychodzą mi do głowy z niemałym trudem postanowiłam sama na moim skrawku Internetu wprowadzić coś takiego. A więc oto lista filmów, które obejrzałam w ciągu moich (jak na razie) trzymiesięcznych wakacji.


Nieliczni wiedzą że uwielbiam bajki (teraz już liczni). Bardzo często tracę godziny, aby po raz kolejny zobaczyć przygody Kopciuszka, Zakochanego Kundla, Pocahontas… Jednak ciągle poszukuje czegoś nowego. „Ralph Demolka” okazał się animacją idealną. Ralph, główny bohater jest złą postacią w grze komputerowej. Chcąc zyskać przyjaźń innych postaci ze swojego małego świata wyrusza, aby zdobyć medal. Niestety, sprawy się komplikują… Jak dla mnie opowieść o niesfornym wielkoludzie Ralphie jest idealna dla wszystkich dzieci jak i dla dorosłych. Uczy, że nie można oceniać nikogo po wyglądzie, że należy dążyć do spełnienia swoich marzeń. Idealna bajka na zbliżające się jesienne wieczory.  9/10




Mało kto nie zna pierwszej części filmu, w który,Bryan Mills uratował swoją córkę z rąk porywaczy. W tej części razem z rodziną wyrusza do Stambułu. Ma nadzieję, że jego relację z żoną ulegną poprawie. Niestety, rodziny które utraciły swoich bliskich z rąk Mills’a nie potrafią tego zapomnieć. Przyrzekają zemstę. Porywają żoną i córkę agenta. Jak dla mnie jest to idealny film akcji. I chociaż wiadomo jak się skończy- potrafi trzymać w napięciu. Z zapartym tchem śledziłam zmagania agenta na moim małym ekranie laptopa. I chociaż pierwsza część jest lepsza, polecam również kontynuację.   8/10







O tym filmie było głośno. Przed premierą wszędzie napotykałam wzmianki o nim. W koncu nie wytrzymałam i stwierdziłam że muszę obejrzeć to kinowe arcydzieło. Niestety (albo i stety) zawiodłam się. Zmarnowałam prawie dwie godzinny cały czas mając nadzieję ze następna minuta przyniesie coś nowego. Może komuś z innym światopoglądem film by się spodobał. 2/10












William i Kate- kto nie słyszał o tej parze? Ich ślub obserwowała miliony ludzi, tak samo jak narodziny ich pierworodnego. Gdy panowała medialna nagonka ‘royal baby’ postanowiłam odświeżyć sobie trochę pamięć i obejrzałam film, który opowiada o początkach ich znajomości. „William i Kate” jest nie wymagającym filmem, troszeczkę nudnawym, ale zarazem interesującym. 4/10










Ten film obejrzałam razem z mamą. Gdy siadłam przed telewizorem nie wiedziałam że tak się wciągnę. Z zapartym tchem śledziłam losy Isabelli która uciekła od zdradzającego ją męża. Dzięki szczęściu dostaje propozycję poprowadzenia programu kulinarnego. Rozpoczyna pracę i ma nadzieję ze jej życie się ułoży. Jednak mąż postanawia walczyć o ukochaną. Czy Isabella mu przebaczy? Jest to jedna z najlepszych komedii romantycznych jakie oglądałam. Gorąco polecam ją każdemu, kto ma ochotę obejrzeć mało wymagający film który poprawi wam humor. 7/10







„A więc wojna” to kolejna komedia romantyczna jaką obejrzałam w czasie wakacji. Film ten znajduje się na liście moich ulubionych. Opowiada on o dwóch tajnych agentach, którym spodobała się jedna dziewczyna. Oboje postanawiają zdobyć jej serce. Któremu się to uda? I do czego mogą posunąć się tajniacy? Film świetny, zabawny, pełen zaskakujących zwrotów akcji. Pomimo tego iż ejst to komedia romantyczna podobała się nawet mojemu chłopakowi, który obejrzał ją nawet na chwilę nie odrywając się od komputera. 8/10








Znana z roli Bridget Jones wystąpiła w nieco odmiennym filmie. „Przypadek 39” to trzymający w napięciu thriller. Pracownica społeczna postanawia uratować małą dziewczynką, nad którą rzekomo znęcają się rodzice.  Gdy adoptuje ją do czasu aż znajdzie się dla niej rodzina, czuje się szczęśliwa. Kłopoty zaczynają się pojawiać gdy przestaje zgadzać się na prośby dziewczynki. Odkrywa, że mała nie jest tym na kogo wygląda. Czy uda się jej uratować? 8/10









Kolejna komedia romantyczna. Marini wraca po latach do rodzinnego domu na ślub brata. Kiedy odkrywa że jej przyszła siostra jest znienawidzoną koleżanką z liceum jest rozczarowana i zła. Postanawia ujawnić kim tak naprawdę jest dziewczyna. Jest to film który mnie rozczarował. Spodziewałam się śmiechu, dobrego humoru a dostałam… nudę. Nie wiem jak wytrwałam do końca filmu. Po obejrzeniu nie czułam się zadowolona, ale za to rozczarowana.  5/10










W ramach poznawania filmografii Ryan’a Goslinga postanowiłam obejrzeć ‘Odmienne stany moralności”. Nie chcę opisywać fabuły, bo film trochę nudził. Spodziewałam się kryminału, jednak mało się tam działo. Jednak gdybym podchodziła do niego jak do dramatu odebrałabym go inaczej- jako rozmyślania o naturze ludzkiej. Po głębszych przemyśleniach przyznaję mu  7/10.

My Instagram

Made with by OddThemes | Distributed by Gooyaabi Templates