A czy Ty jesteś gotów podjąć
wyzwanie?
Los świata, całej ludzkości
spoczywa na barkach dwanaściorga młodych ludzi. Od tego czy wygrają Endgame
zależy, czy ich lud przeżyje. Od lat szkoleni są na bezlitosnych zabójców. Są
perfekcyjni w tym co robią. Jednak wszyscy, cała dwunastka, żyje w
przeświadczeniu że Endgame za ich życia się nie zdarzy. Że ominie ich to, tak
samo jak wielu ich przodków. Niestety, czas Endgame nadchodzi. Wybrani muszą
stanąć do walki. Zwycięży jeden, a inni zginą.
„To książka inna niż wszystkie” głosi napis na okładce. Czy się z
tym zgadzam? Musze przyznać, książka jest wydana w dość niespotykany sposób. W
powieści zawarta jest zagadka, a każdy z czytelników ma szansę ją rozwiązać.
Jednak jaka ona jest lub czego dotyczy, niewiadomo. Nawet ostatnie kartki to miejsce specjalnie
przeznaczone na notatki (ale podejrzewam że większość zapalonych czytelników
jak ja, nie zbruka książki notatkami, nawet takimi, zapisanymi ołówkiem). Po
zamknięciu powieści siedziałam i myślałam, zastanawiałam się, analizowałam,
wracałam do zaznaczonych fragmentów i … nic. A jak głosi kolejny napis na
okładce nagroda jest hojna. Zazdroszczę temu, kto ją dostanie. Musi być
prawdziwym geniuszem.
Endgame należy do książek, które można zakwalifikować do gatunku
zwanego ‘apokaliptystycznego’. W książce znajdziemy przepowiednie końca świata,
zniszczenie i wybranych, którzy mają walczyć. Dodatkowo autorzy przedstawili
niezwykle ciekawy opis „funkcjonowania” świata i wszystkich starożytnych
cywilizacji, które do tej pory zadziwiają współczesnych swoją nowoczesnością i
oświeceniem i tajemniczością, która przewyższała przyszłe epoki. Weźmy np.
takie średniowiecze. Czy ktokolwiek poznał historię piramid (a szczególnie
białej piramidy), Stonehenge, Terakotowej Armii? Może nam się tak tylko wydawać.
A może powstanie tych budowli miało jakiś większy sens?
Książka robi wrażenie, chociaż
połapanie się kto jest kim zajęło mi trochę czasu. Dopiero gdzieś po
przeczytaniu ¾ powieści wiedziałam o kim jest rozdział i z jakiego plemienia
pochodzi i czego mogę się po nim spodziewać. Z jednej strony jest do dobre, bo
zmusza czytelnika do myślenia, zastanawiania się nad całą książką. Z drugiej
jednak, mniej wytrwałych może to zdecydowanie zniechęcić do dalszej lektury.
Kolejna rzecz to sposób „wygląd” książki. Już na początku umieścili sposób
notkę że taki sposób formatowania może pomóc w rozwiązaniu zagadki (lub też nie).
I chociaż z początku przeszkadzało mi to, to w miarę czytania zaczęłam się
przyzwyczajać, aż przestałam zwracać na to uwagę.
A jak odebrałam „całą”
powieść? Jak dla mnie książka okazała się lekturą przyjemną, wciągającą i
fascynująca. Mam nadzieję że na drugi tom nie trzeba będzie można długo czekać.
Chociaż z początku obawiałam się że Endgame
będzie podobne do Igrzysk Śmierci
(wybrani przedstawiciele z danego ludu, którzy muszą walczyć o życie między
sobą) to okazałam się być w błędzie. Zapewnie to wyobraźnia autorów (za którą
należą im się głębokie ukłony, mało kto potrafiłby wymyślić COŚ takiego)
sprawiła, że książka jest niesamowicie oryginalna.
Niech Was nie odstraszy
objętość książki. To dopiero pierwsza część. I bardzo dobrze! Jak wspomniałam, Endgame czyta się szybko. W bardzo
ciekawy sposób przedstawieni się bohaterowi, Każdemu poświęcone jest mniej
więcej tyle samo czasu, więc każdy może sobie obrać jedną (lub więcej) postaci,
za które będzie trzymać kciuki. Ja stałam się faworytką Sary i Feo/Jaglo. Ci którzy czytali widzą o kim mówię, a Ci
którzy nie – mam nadzieję że szybko się tego dowiedzą.
Czy polecam? Jeżeli jesteście
fanami książek oryginalnych, które porwą Was w nowy świat, pełen zagadek to Endgame jest zdecydowanie dla Was. Na
pewno nudzić się nie będziecie.
Oficjalna recenzja dla redakcji Essentia.