![]() |
| [źródło] |
Po wielkiej fascynacji wampirami, trollami czy wilkołakami rynek serialowy
opanowały dystopie – opowiadające o życiu po apokalipsie zombie czy też po
zagładzie ludzkości. Takie produkcje mają wielu fanów, którzy z utęsknieniem
czekają na kolejne odcinki ciekawi w co znowu scenarzyści wpakują ulubionych bohaterów.
Czy pozwolą im trochę pożyć, czy wrzucą ich z deszczu po rynnę? Ja uwielbiam
takie seriale i dzisiaj chciałabym Wam przybliżyć jeden z moich ulubionych –
The 100.
Gdy na Ziemi
wybucha wojna nuklearna ludzie postanawiają przezyć 100 lat w przestrzeni
kosmicznej, na Arce. Na jej pokładzie panują surowe warunki. Para może pozwolić
sobe tylko na jedno dziecko, a każde najmniejsze wykroczenie jest karane
śmiercią przez wyrzucenie w przestrzeń kosmiczną. Wyjątkiem są małoletni,
którzy zostają wtrąceni do więzienia.
Gdy na Arce powoli zaczyna kończyć się powietrze dowództwo postanawia wysłać na
Ziemię setkę nastolatków, aby sprawdzili, czy na rodzimej planecie możliwe jest
życie. Zostają wysłani na misje, którą większość z góry skazują na
niepowodzenie.
Po pierwsze już
po przeczytaniu pierwszych opisów serial przypadł mi do gustu. Lubuje się w
tematach dystopijnych i czytam/ oglądam wszystko, co na ten temat wpadnie mi w
ręce (i w oko). I chociaz ta produkcja ma kilka wad tooglądania się ją z
wielkim zaangażowaniem. Dlaczego? Każdy z sezonów ma pewną ideę, główne
niebezpieczeństwo, z którym młodzi muszą walczyć, a dowodzi nimi Clarke. Każdy
dzień jest dla nich nie wiadomo – pomimo, że wrócili na swoją planetę, są na
niej obcy. Wychowani na Arce nie wiedzą czego mogą się spodziewać. Spotkałam
wiele opinii na temat The 100, ale w każdej można znaleźć coś pozytywnego.
Żaden serial nie
może obejść się bez paringów, bo to głownie dla nich większość spędza czas
przed telewizorem. I chociaż ja z początku kibicowałam Clarke i Finnowi i
stanęłabym w ich obronie, to powoli zaczęłam łączyć dziewczynę z Bellamym,
który razem z nią zaczął rządzić w utworzonym obozie. Jest to chłopak z
charakterem, który nie boi się wyzwań i który jest zaryzykować wiele dla tych,
których kocha. I nie tylko ja stoję za nimi murem i mam ogromną nadzieję że
scenarzyści zrobią fanom serialu niespodziankę i w nowym sezonie połączą ich ze
sobą.
The 100 to
serial który spodoba się wszystkim fanom dystopii i mocnej, szybkiej akcji. W
tej produkcji nie ma czasu na nudę, a tygodniowe czekanie na kolejny odcinek
może być bardzo denerwujące, ale czy nie to lubimy w serialach?
![]() |
| [źródło] |

