Wielki Wells czuwa | Robert Hart "Magazyn" PRZEDPREMIEROWO




Thriller postapokaliptystyczny? Czy to może się udać? Czy autor będzie umiał wyważyć wszystkie składniki tak, aby po połączeniu, powstało z tego coś dobrego? Wiele pytań, mało odpowiedzi. Cóż, przyznam, że „Magazyn” skusił mnie, bo chciałam poznać odpowiedź na te wszystkie pytania.

Chmura to olbrzymi kompleks, założony przez Gibbsona Wellsa. Na terenie USA znajduje się kilka takich placówek, które całkowicie opanowały rynek. Zakupy wprost do domu stały się codziennością i wybawieniem, a o pracę w Chmurze co miesiąc starają się nowi chętni. Dach nad głową, chłód, mieszkanie… Jednak nie wszyscy mogą przejść rekrutacje. Udaje się to Paxtonowi, byłemu strażnikowi więziennemu, który ma żal do Chmury, bo przez nią musiał zamknąć swoją małą, ale własną, firmę. W miejscu rekrutacji poznaje Zinnę, młodą kobietę, która od początku coś ukrywa, jednak mężczyzna tego nie zauważa. Oboje zaczynają pracę w Chmurze, każde w innym dziale, ale między nimi zaczyna się pojawiać jakieś uczucie. Zinna jednak pracuje pod przykrywką i chcę wykonać swoje zdanie, a potem zniknąć.

Gdy okazuje się, że Chmura ma wiele tajemnic, bohaterowie będą musieli zdecydować, co dalej robić.

„Magazyn” wciągnął mnie dopiero po około 150-200 stronach. W pierwszej części książki, autor zamieścił wiele ciekawych elementów, ale nie łączyły się dla mnie w całość. Jednak gdy już się zaczytałam, to nie mogłam się oderwać i nie mogłam doczekać się, aż poznam zakończenie tej historii. Autor w końcu złapał mnie w zastawione przez siebie sidła i dałam się porwać akcji, intrydze i emocjom, jakie towarzyszyły bohaterom.

Gdy globalne ocieplenie zbiera swoje żniwo, wszyscy chcą pracować w Chmurze, która trzyma całą gospodarkę USA w garści. Jednak gdy bohaterowie zaczynają swoją „przygodę”, w idealnej fasadzie czytelnik zaczyna dostrzegać pęknięcia, które pokazują, że nie wszystko jest tak wspaniałe, na jakie wygląda. Śledzimy akcje z perspektywy Zinny i Paxtona, ale autor zdecydował się też oddać głos Wellsowi, który już na samym początku, za pomocą wpisów na blogu, przyznaje się, że jest chory i zdradza wszystko o początkach swojej firmy. Jak wspomniałam, w idealnej fasadzie Chmury, pojawiają się pęknięcia, mikroszczeliny, na które bohaterowie od razu zwracają uwagę. Nic nie jest idealne. To wydaje się niby nie mieć znaczenia w całej koncepcji koncernu, ale gdy czytelnik doda dwa do dwóch, zaczyna mieć pewne podejrzenia. Ja wciągnęłam się w tę historię, gdy akcja nabrała zdecydowanego tempa. Podejrzewam, że autor chciał wywołać u czytelnika uczucie oczekiwania na coś strasznego, ale w moim przypadku, mu się to nie udało.

Podobał mi się romans, między głównymi bohaterami, umilał lekturę i wprowadzał do niej coś nowego i intrygującego. W „Magazynie” brak jakichś wyraźnych wątków pobocznych, bo wszystko dotyczy głównych bohaterów, którzy napotykają w nowym miejscy problemy. Jak dla mnie słabo został  opisany świat wewnętrzny. Niby coś tam wiemy, bo pojawiają się wzmianki, ale nie ma dokładniej tego opisanego. Szkoda, ale  drugiej strony, w „Magazynie” tyle się dzieje, że gdyby autor chciał umieścić w książce jeszcze więcej, zwyczajnie zabrakłoby mu miejsca.

Powieść Roba Harta to emocjonujący thriller, które porywa czytelnika do nie tak całkiem odległego świata. Chociaż z początku nie polubiłam się z tą książką, to muszę przyznać, że autor umiejętnie połączył wszystkie składniki i wyszła mu z tego całkiem ciekawa historia.

PREMIERA 29.01.2020

Za możliwość przeczytania książki dziękuje Wydawnictwu W.A.B

Prześlij komentarz

My Instagram

Made with by OddThemes | Distributed by Gooyaabi Templates