Gdy byłam mała, a obowiązkowym punktem dnia była
Wieczorynka o 19, nie przepadłam za Muminkami. Urok tych niezwykle
klimatycznych historii poznaje dopiero teraz i zakochuje się w nich po raz
pierwszy. Mój syn zaraża się tym uczuciem, dlatego z wielkim zainteresowaniem
poznajemy kolejne części, a także i te utwory, które zostały napisane na
podstawie twórczości Tove Jansson.
W każdej książeczce autorzy skupili się na czymś o innym. Dzięki „Rodzinie
i przyjaciele” mali czytelnicy poznają pokrewieństwo bohaterów, którzy
przewijają się przez strony książki, a my, dorośli, podczas lektury, możemy
tłumaczyć naszym pociechom, jak to wygląda u nas, w naszym codziennym życiu.
Podobnie jest w przypadku pozostałych książeczek. Proste zdanie, odpowiednio
skonstruowane, może wiele wytłumaczyć małemu czytelnikowi, co bardzo mi się
podoba.
Na uwagę zasługuje również szata graficzna książeczki, bo jest niezwykle
skromna. Ilustracje są wręcz minimalistyczne, dzięki czemu działają bardziej
uspokajająco niż pobudzająco na małego czytelnika. Wszystkie lektury mają mały
format i tekturowe strony, dzięki czemu mali czytelnicy bez problemu
samodzielnie będą mogli przeglądać strony.
„Muminki. Bardzo ważne sprawy” to piękne i wartościowe książeczki, które warto
mieć w swojej biblioteczce.
Recenzja powstała we współpracy z wydawnictwem HarperKids!





