"Pokolenia. Wiek deszczu, wiek słońca." Katarzyna Droga

źródło 
Sagi rodzinne to moje małe uzależnienie. Uwielbiam zagłębiać się w takiego typu historie. Mają w sobie coś magicznego. Zazwyczaj obejmują one okres I i II Wojny Światowej- co bardzo mi się podoba. Były to czasy bardzo ciężkie dla świata, a szczególnie dla Polaków jednak mają w sobie coś fascynującego, co sprawia że w wolnym czasie poszukuje coraz to nowych ciekawostek na temat tego wydarzenia. I mogę przyznać że to właśnie to przekonało mnie do sag rodzinnych. Więc gdy w moje ręce wpadły „Pokolenia” nie przespałam prawie pół nocy. Nie liczyła się dla mnie żadna godzina- chciałam tylko skończyć powieść pani Drogi.

Autorka jest redaktor naczelną magazynu „Sens”. Urodziła się w Zamrowie, na Podlasiu, a jej rodzina pochodzi znad brzegów Narwii. Po ukończeniu studiów pracowała jako nauczycielka języka polskiego, dziennikarz, redaktor w prasie edukacyjnej, a  także była wydawcą pism młodzieżowych. Ma ona wielki sentyment do Krakowskiego Przedmieścia, które jest niejako jej codziennością o czym sama mówi już na początku swojej powieści.

Wszystko zaczyna się od Wilusia- starej szafki w którym spoczywa pewien pamiętnik. Są w nim zapisane losy Janki, której życie nie oszczędziło- wszak należy ona do pokolenia Kolumbów, którym najlepsze lata życia zabrała wojna. Nie dane im było zaznać „normalnego” dorastania, w ciągu kilku chwil musieli z młodych, otwartych, zdolnych osób stać się dorośli i odpowiedzialni.  Janka urodziła się w niewielkiej wiosce Stokowo nad Narwią. Musiała szybko dorosnąć- wojna odebrała jej najlepsze lata życia, które nigdy nie powrócą. Jednak nie wspomina o nich wiele. Zasłania je ciężką kutyną tak, aby żaden promyk światła nie padł na te bolesne wspomnienia i nie otworzył wciąż  świeżych ran, które się nie zabliźnią. Janka opisuje swoje życie od najmłodszych lat- biały domek postawiony przez jej dziadka, zabawy z siostrą nad rzeką, żydowskich sąsiadów których tak wiele zginęło w czasie wojny. Czytelnik poznaje jej życie w najmniejszych szczegółach co sprawia iż jest ona kimś bliskim z kim przezywamy wszystkie niepowodzenia i chwile szczęścia.

Pamiętnik ukryty w szafce odnalazła pani Droga i postanowiła opisać historię swojej rodziny i jak dla  mnie- spisała się doskonale. Nie potrafiłam oderwać się ani na chwilę od czytania. Jak wspomniałam książka odebrała mi niemal całą noc. Z czystym sercem mogę powiedzieć że tego nie żałuje. Powieść jest tego warta. „Pokolenia” wzbudziły we mnie wiele emocji- i pozytywnych i negatywnych a wszystko przez kreacje główne bohaterki. Przeżywałam z nią wszystkie troski (których nie brakowało) i radości. Mocno trzymałam za nią kciuki i chociaż było to bardzo trudne nie wracałam do ostatniej strony aby poznać zakończenie. 

Autorka idealnie wykreowała rzeczywistość. Polska, chociaż po II wojnie prawie zwycięska nie odzyskała całkowitej autonomii- nadal byliśmy uzależnieni od Rosji Sowieckiej przez co życie naszych rodaków bardzo różniło się od życia ludzi za żelazną kurtyną. Strach, niepewność… Ludzie nie wiedzieli komu ufać, kto jest ich przyjacielem a kto wrogiem.  Ten klimat został bardzo dobrze przekazany. Czytając, czuje się olbrzymie napięcie. Można stwierdzić że przenosimy się w czasie i doznajemy tego, co nasi dziadkowie i pradziadkowie.

Reasumując gorąco polecam. Powieść jest warta każdej spędzonej z nią chwili.

za możliwość przeczytania książki dziękuje Editio!

Książka bierze udział w wyzwaniu : Polacy nie gęsi, Czytamy powieści obyczajowe.

My Instagram

Made with by OddThemes | Distributed by Gooyaabi Templates