Młody policjant Brain O’Connor(Paul Walker) przenika do grupy, którą podejrzewa o
kradzież aut, za czym idzie organizacja wyścigów samochodowych. Jej lider Dominic Torreto ( Van Diesel) jest z
początku dość sceptycznie nastawiony do „amatora”. Nielegalne wyścigi, szybkie
i piękne samochody i kobiety stają się codziennością Braina. Na jego drodze
staje piękna Mia- siostra Dominica. Czy chłopak da radę i podoła swojej misji? Do
obejrzenia zachęcił mnie chłopak. I chociaż pierwszą część cyklu obejrzałam
jeszcze na początku września, tuż przed tym jak pojawiło się wiele pseudofanów po tragicznej śmierci Walkera , film spodobał
mi się od początku, czego się nie spodziewałam. Siedziałam i oglądałam go z
zachwytem wymalowanym na twarzy. Podczas oglądania drugiej części obok Walkera
nie pojawił się Diesel, a szkoda bo to on dla mnie był gwiazdą tej serii (razem
z Walkerem, niech mnie jego fanki nie zagryzą). Jest to nieco gorsza od swojej
poprzedniczki, ale nie mogę narzekać. Tym razem u boku Brian’a pojawia się
Roman Pearce (Tyrese Gibson). Podczas studiowana jednej opinii na film webie znalazłam stwierdzenie że
w tym filmie kierowano się zasadą „im więcej tym lepiej”. Zgadzam się. Więcej samochodów, dziewczyn, akcji… Sama byłam w szoku że taki film mógł mi się
spodobać. Zdecydowanie- polecam każdemu. 9/10
Kolejne lekka komedia romantyczna. Czasami wpadam w okres,
kiedy tylko takie filmy potrafię obejrzeć. „Zostańmy przyjaciółmi” kiedyś
wpadło mi w oko, jednak dodałam je do listy „kiedyś na pewno obejrzę, ale
jeszcze nie teraz bo…”. Jednak po obejrzeniu dwóch innych filmów z Ryan’em
Reynolds’em postanowiłam uzupełnić braki.Otyły Chris w liceum podkochiwał się w swojej przyjaciółce
Jamie Palamino (Amy Smart). Po kilku latach powraca do swojego rodzinnego
miasteczka bardzo odmieniony i postanawia odzyskać swoje dawne uczucie. Czy mu
się to uda? Odpowiedź wydaje się być rzeczywista, ale czy na pewno? Ja od siebie mogę dodać tylko tyle że przy tej
ekranizacji nudzić się nie można 7/10
Gdy byłam młodym dziewczęciem przeczytałam książkę pod tym
samym tytułem. I chociaż film wyszedł już jakiś czas po tym ja zwlekałam te 6-
7 lat aż do teraz. Kiedy mój mózg był wyprany, a marzyłam aby się zrelaksować
do głowy wleciał mi właśnie ten tytuł. Film jest przyjemny, jednak jak dla mnie
trochę nierzeczywisty (jak wszystkie filmy tego pokroju). Jednak muszę przyznać
że podczas oglądanie nie nudziłam się. Nawet zrelaksowałam. 6/10
Druhny okazały się filmem dość dobrym, ale nie na tyle aby
wyśpiewywać o nim pochwalne pieśni. Lekki, przewidywalny, śmieszny (ale tylko
momentami). Co mogą zrobić przyjaciółki, aby odzyskać chłopaka jednej z nich,
rozbijając jego ślub z koleżanką z dzieciństwa? Żeby to zobaczyć, trzeba
obejrzeć. Jednak zróbcie to, gdy będziecie chciały coś naprawdę lekkiego.
Jeżeli spodziewacie się odnaleźć w filmie głębszy sens to uprzedzam, że wasz
wysiłki są marne. W filmie jest dużo miłości- co chwile ktoś się zakochuje co
jest przyjemne, jednak mi nie poprawiłoby humoru gdy miałabym ogromnego doła. 5/10
Druhny okazały się filmem dość dobrym, ale nie na tyle aby
wyśpiewywać o nim pochwalne pieśni. Lekki, przewidywalny, śmieszny (ale tylko
momentami). Co mogą zrobić przyjaciółki, aby odzyskać chłopaka jednej z nich,
rozbijając jego ślub z koleżanką z dzieciństwa? Żeby to zobaczyć, trzeba
obejrzeć. Jednak zróbcie to, gdy będziecie chciały coś naprawdę lekkiego.
Jeżeli spodziewacie się odnaleźć w filmie głębszy sens to uprzedzam, że wasz
wysiłki są marne. W filmie jest dużo miłości- co chwile ktoś się zakochuje co
jest przyjemne, jednak mi nie poprawiłoby humoru gdy miałabym ogromnego doła. 9/10