Wydawnictwo: Replika
Liczba stron :296
Kim jest bohaterka? Anita to trzydziestoparoletnia
nauczycielka, która boryka się z problemami finansowymi. Ma syna Michała,
natrętną eksteściową, rodziców których prawie wcale nie zna i nieznośną
szefową, która czepia się jej jak rzep psiego ogona. Anita wie że na wszystko w
życiu zapracowała sama. Wiedzie życie spokojnie, pracuje, spotyka się z
przyjaciółkami, wychowuje syna, nawet czasami wyjdzie na wakacje. Jednak
wszystko zaczyna się coraz bardziej komplikować zaczynając od coraz większych
kłopotów w pracy, przez powrót męża marnotrawnego aż po tajemniczego
nieznajomego od nart.
Ta książka jest taka prawdziwa. Jasne, jest w niej kilka
elementów typowo powieściowych jak na przykład (SPOILER) tajemniczy nieznajomy.
Ale kłopoty finansowe, choroby, wredna szefowa, kłopoty w miłości.. Ile
dorosłych kobiet boryka się z takimi przeciwnościami losu? O z pewnością wiele.
I do nich właśnie zalicza się Anita.
Musze wspomnieć że bohaterka jest racjonalistką. Od
romantyczki jej daleko, twardo stąpa po ziemi. Jednak jest w niej również
pewien optymizm ponieważ wie, ze da sobie radę. I z tym optymizmem stara się
pomagać swoim przyjaciółkom : Paulinie, Ewie i Goście, które również mają swoje
problemy dnia codziennego. Anita prawie nigdy nie popada w zbędną melancholię,
załamanie nerwowe. Wie, że musi być silna dla swojego synka, którego kocha nad
życie. Jest ona narratorką powieści.
Wszystkie wydarzenia obserwujemy z jej perspektywy, co powoduje że nie zawsze
można być bezstronni czym. W dodatku przez taki sposób pisania powieści,
czytelnik może lepiej „wczuć się” w postać, co sprawia że czytanie takiej
powieści jest zgoła ciekawe.
Nudzić się przy tej powieści nie można, uśmiech z twarzy
prawie przez cały czas nie schodzi, a to przez perypetie głównej bohaterki-
Anity. Akcja w miejscu nie stoi, tylko cały czas pędzi do przodu. Sięgając po
książkę spodziewałam się właśnie tego – lekkiej obyczajówki, która poprawi mi
humor. I nie zawiodłam się.
Chociaż o książce chciałabym napisać o wiele, wiele więcej,
niestety nie potrafię. Nie wywołała ona u mnie ogromnych emocji, oprócz
poprawienia nastroju. Jak już wspomniałam było to lekkie czytadło, które
polecam wszystkim. Nadaje się idealnie na zbliżające się wakacje.
